Polska: Konferencja w ambasadzie Syrii

Pierwszego września w siedzibie ambasady Syryjskiej Republiki Arabskiej w Warszawie odbyła się konferencja prasowa na temat rozwoju wydarzeń w tym kraju. Towarzyszyła jej atmosfera napięcia związana z planowaną interwencją USA oraz niedawnym atakiem chemicznym przeprowadzonym przez rebeliantów. Konferencja zaczęła się od minuty ciszy w hołdzie wszystkim męczennikom poległym w walce z salafickimi terrorystami. Jako pierwszy zabrał głos przedstawiciel Syryjskiej Unii Studentów podkreślając związki syryjskiej diaspory z rządem i armią oraz żywe poparcie dla prezydenta Baszara Al-Asada.

Ambasador Syryjskiej Republiki Arabskiej w Polsce zabierając głos jako drugi oświadczył że syryjska armia nie użyła i nie użyje broni chemicznej w walce z terrorystami a atak chemiczny w Gucie z 21 sierpnia był prowokacją opozycji. Ambasador nawiązał także do poprzedniego użycia broni chemicznej – wydarzeń z Khan al-Assal z 19 marca. Po tym incydencie rząd syryjski zwrócił się do ONZ z prośbą o powołanie komisji badawczej, jednakże wskutek nacisków USA komisja powołana została z pięciomiesięcznym opóźnieniem. Dało to terrorystom czas na zatarcie śladów min. poprzez wykopanie ciał ofiar i zabranie ich w nieustalone miejsce. Natomiast podczas sierpniowej wizyty komisji rząd syryjski umożliwił zbadanie okolic Guty oraz czterech innych miejscowości w których miała być użyta broń chemiczna.

W następnych wystąpieniach mówiono o fabrykacji dowodów przez opozycję – szokujące zachodnią opinię publiczną filmy z umierającymi dziećmi były przygotowane dzień przed atakiem a wielu mieszkańców Latakii rozpoznało na nich swoich porwanych synów i córki. Przedstawiono także sprawę szefa saudyjskiego wywiadu, Bandara bin Sultana, zamieszanego w przekazanie broni chemicznej terrorystom.

Szeroko wypowiadali się także polscy uczestnicy konferencji: głos zabrał dr Mateusz Piskorski, sekretarz generalny Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych – Polska, który w swej wypowiedzi podkreślił, że interwencja USA w Syrii będzie politycznym samobójstwem Obamy na Bliskim Wschodzie. Obecni przedstawiciele organizacji patriotycznych i nacjonalistycznych porównali atak na Syrię z agresją niemiecką na Polskę w 1939 roku.

Widmo amerykańskiej interwencji nie przeraża narodu syryjskiego – morale zarówno armii jak i obywateli jest wysokie. Przedstawiciele władz syryjskich dali jasno do zrozumienia, że ich państwo gotowe jest odeprzeć atak.

(na podst. inf. własnych oprac. BŚ)

indeks

Jeden komentarz

Leave a Reply