Dowódca Korpusu Północnego armii izraelskiej gen. Noam Tivon w wystąpieniu wygłoszonym wczoraj na uniwersytecie Herzliya w Tel Awiwie przedstawił interesującą analizę dotyczącą libańskiego Hezbollahu. Według niego, organizacja jest w posiadaniu ósmego pod względem ilości arsenału rakietowego na świecie który w wypadku konfliktu z tworem syjonistycznym umożliwi jej prowadzenie trwających przez wiele tygodni intensywnych bombardowań których Izrael nie będzie w stanie wytrzymać. Co więcej, libański ruch oporu antysyjonistycznego jest w posiadaniu pojazdów bezzałogowych i posiada możliwość prowadzenia skutecznych cyberataków co czyni go niezwykle groźnym przeciwnikiem. Oceniając sytuację w Syrii która stanowi element osi antysyjonistycznej w regionie (wraz z Hezbollahem, Iranem a wkrótce także Irakiem), generał uznał, że interwencja Hezbollahu po stronie sił rządowych dowodzi rosnącego znaczenia i siły organizacji. Zwrócił też uwagę na fakt, że stanowi ona próbę ograniczenia wojny do terytorium Syrii i zabezpieczenia Libanu przed podobnym rozwojem wydarzeń.
(na podst. al-Ahed News oprac. JS)








