Opublikowany na łamach „The Independent” reportaż korespondenta wojennego Roberta Fiska przynosi interesujące informacje na temat dążeń do zakończenia konfliktu w Syrii. Reprezentanci części „Wolnej Armii Syryjskiej” prowadzą od kilku tygodni rozmowy z wysoko postawionymi przedstawicielami rządu. Ich żądania w dużej mierze pokrywają się z ponawianymi przez władze wezwaniami do poszukiwania politycznych rozwiązań kryzysu. Obejmują one dialog władz i opozycji, zakończenie walk na tle religijnym i etnicznym i ochronę własności publicznej i prywatnej. Co więcej, przedstawiciele WAS nie domagają się ustąpienia prezydenta Assada. Dążenie do dialogu poparte jest realnymi działaniami – w kontrolowanych przez WAS dzielnicach Aleppo umożliwiono powrót urzędników państwowych do pracy, ponowni otwarto szkoły i urzędy. Zapowiadane jest też rozbrojenie części rebeliantów.
(na podst. „The Independent” oprac. JS)
Komentarz Redakcji: Dekompozycja „Wolnej Armii Syryjskiej” była kwestią czasu. Wobec braku sukcesów militarnych, postępującego niszczenia kraju i rosnącego znaczenia frakcji islamistycznych w rodzaju Frontu Al-Nusra, wielu Syryjczyków których chęć zmian lub wysokiego zarobku pchnęły w szeregi WAS ma już dość przeciągającego się konfliktu. Oddziały WAS albo poddają się siłom rządowym by uzyskać amnestię (wielu ich członków kontynuuje później walkę w szeregach rządowych jednostek samoobrony ludowej) lub próbują zawrzeć kruche sojusze z grupami salafickimi. Opisane tendencje pokazują również, że całkowicie iluzoryczny jest wpływ opłacanej przez Katar i Turcję „Syryjskiej Rady Narodowej” pretendującej do reprezentowania części opozycji syryjskiej. (JS)








