Juan Peron: Partyzantka i wojna rewolucyjna

„Wojna rewolucyjna” to zjawisko globalne, dzięki któremu młodzież nadała nowy pęd zatrzymanej rewolucji.

Przez ćwierć wieku, rewolucja justycjalistyczna w Argentynie promowała ludowy ruch przemian bez rozlewu krwi, który w toku ewolucji przekształcił się w „trzecią drogę” idącą równie daleko od ideologii dwóch dominujących współcześnie imperializmów i systemów, które pragną one narzucić światu. Działający po obu stronach imperialiści promują modus vivendi, który w ramach „koegzystencji” sprzeciwia się wszystkiemu, co nie mieści się w ramach wyznaczanych przez ich systemy i ideologie. Obydwa imperializmy cechuje dążenie do dominacji opartej na przemocy ekonomicznej, militarnej lub obu naraz, co widzieliśmy w Ameryce Łacińskiej i w krajach satelickich Związku Radzieckiego, ściślej w Dominikanie i Czechosłowacji.

Rewolucja, której pragnie lud, będąca wynikiem nieuniknionej ewolucji, jest zatem powstrzymywana przez obie wspomniane siły. Ludzie, jak deszcz spadający na ziemię, są siłą natury i jako tacy postępują według zawsze skutecznej, naturalnej strategii. To, co widzimy dziś na świecie, jest jedynie dynamicznym rozwojem tych powstrzymywanych sił. „Wojna rewolucyjna” będąca formą ich wyrazu jest środkiem działania narodów przeciwko przemocy imperializmów.

Jeśli ludzie organizują siły do energicznej walki z użyciem przemocy, dochodzi do wojny domowej i kulminacji konfliktu, ale jeśli okoliczności na to nie pozwalają, ludzie rozpoczynają rozproszoną walkę, która poprzez tysiące drobnych starć dąży do zmęczenia i zdekomponowania sił wroga, osiągając taki sam efekt, jak wspomniana kulminacja konfliktu. Wiele mówi się o walce partyzanckiej, rozpatrując ją jako współczesny wynalazek. Jest ona jednak tak stara, jak sama sztuka wojenna i prawdopodobnie była jedną z jej pierwszych form. To forma walki, która wynika ze wspomnianych cech charakterystycznych ludzi. Metody jej realizacji otrzymują swoiste cechy, gdyż okoliczności walki sugerują środki i formy jej prowadzenia.

Możemy wyróżnić dwa rodzaje działań: koordynowane przez organizacje, prowadzone zgodnie z koncepcją jedności akcji i idei, oraz te prowadzone lokalnie bądź na poziomie regionalnym, tworzące autonomiczne inicjatywy, wykorzystujące wydarzenia mogące pobudzić do akcji. Oprócz tego walka partyzancka odbywa się  na poziomie indywidualnym. Każdy jej uczestnik zobowiązany jest zawsze i wszędzie, w każdych okolicznościach prowadzić walkę o cel, który sobie postawił. Kiedy działania organizacyjne zostaną zgrane z tymi podejmowanymi lokalnie i indywidualnie, a ich realizacja będzie przykładna i precyzyjna, walka szybko przyniesie owoce. Ogólnie, nie należy odpowiadać przemocą na przemoc, lecz raczej umiejętnie uderzać „tam, gdzie najbardziej zaboli”. Jeśli człowiek nauczy się wykorzystywać należycie swoje mocne strony, jest w stanie doskonale przystosować się do tego modelu walki.

Opublikowano pierwotnie w roczniku „Las Basas”, 1969 r.

peron 1

Leave a Reply