Cemil Bayık, jeden z założycieli i przywódców Partii Pracujących Kurdystanu oskarżył władze Turcji o prowadzenie wojny przeciwko Kurdom za pośrednictwem wspieranych przez Ankarę grup terrorystycznych w Syrii. Podkreślił, że PPK ma w tej sytuacji prawo do przeprowadzenia działań odwetowych. Wyraził też rozczarowanie propozycjami rządu tureckiego w stosunku do Kurdów i ignorowaniem dobrej woli PPK, która ogłosiła jednostronne zawieszenie broni i wycofała większość oddziałów na północ Iraku. Jak powiedział „Albo rząd zgodzi się na poważne i znaczące negocjacje z reprezentacjami społeczności kurdyjskiej, albo w Turcji dojdzie do wojny domowej.” Podkreślił także, że PPK nie planuje interwencji w Syrii, chociaż niektórzy z bojowników udali się tam by bronić swojej rodzinnej ziemi. Zdaniem Bayıka „Jeśli turecki rząd chce z nami walczyć, polem bitwy będzie Północny Kurdystan.”
(na podst. Al-Ahed News. oprac. JS)








