Podczas poświęconego sprawie pomocy dla uchodźców z Syrii spotkania z francuskimi stowarzyszeniami chrześcijan i muzułmanów, maronicki patriarcha Antiochii, kard. Bechara Rahi zdecydowanie skrytykował pomysł przyjęcia przez kraje europejskie tysięcy chrześcijan z Bliskiego Wschodu. Jak powiedział „Wiemy, że pewne kraje zaoferowały się przyjąć dziesiątki tysięcy uchodźców. Będzie to jednak oznaczało wykorzenianie ludu i niszczenie cywilizacji którą chrześcijanie razem z muzułmanami budowali wspólnie od kilkunastu stuleci. Oto prawdziwy cel tej wojny: pozbawić Bliski Wschód jego cywilizacji i utrzymywać go w stanie permanentnej wojny w imię interesów politycznych i ekonomicznych.”
(na podst. „L’Orient le Jour” oprac. JS)
Komentarz Redakcji: Także w Polsce pojawiły się, wychodzące ze strony katolickich dziennikarzy i publicystów apele o przyjęcie chrześcijan z Bliskiego Wschodu. Stanowisko patriarchy jest jednak jasne – zrealizowanie takich pomysłów bardziej zaszkodzi niż pomoże. Mimo nierzadko trudnej sytuacji, to Syria i Egipt są domem zamieszkujących je chrześcijan. Masowa emigracja uczyniłaby z nich obcych, nieprzystosowanych do nowych krajów i ostatecznie zmusiłaby ich do porzucenia własnej kultury. Byłaby także powtórzeniem w kolebce chrześcijaństwa wydarzeń z Iraku z którego wyemigrowała większość chrześcijan. Stanowisko patriarchy przypomina, że wzniosłe ideały chrześcijańskiego miłosierdzia nie mogą być – nawet w dobrej wierze – wykorzystywane do realizacji politycznych interesów Stanów Zjednoczonych, tworu syjonistycznego i ich salafickich sojuszników. (JS)








