Supermarkety są współwinne gigantycznego marnotrawstwa żywności. Wszystkiemu winne są promocje oferujące klientom kupno większej ilości produktów za mniejszą cenę, tzw. sprzedaże wiązane. Brytyjscy analitycy wzywają sieci supermarketów, by zrezygnowały z promocji oferując klientom sprzedaży wiązanej typu trzy produkty w cenie dwóch. Jednak władze w Londynie nie są chętne to prawnego uregulowania kwestii promocji. Uważają, że sieci handlowe powinny zrezygnować z nich dobrowolnie.
W tylko jednej sieci supermarketów – Tesco – rocznie marnuje się ponad 60.000 ton żywności. W jej sklepach w ciągu sześciu miesięcy zebrano 28.500 ton odpadów spożywczych. Tesco chce na przykład zrezygnować ze sprzedaży sałaty w wielopaku, ponieważ, jak wykazały badania, aż 68% sprzedawanych sałat marnuje się. Ograniczone zostaną także ilości sprzedawanego pieczywa. W całej Wielkiej Brytanii marnotrawi się rocznie 15 milionów ton żywności.
– Według szacunków, rocznie brytyjskie rodziny marnują około 700 funtów na wyrzucanym jedzeniu (…). – przyznał dyrektor Tesco ds. żywności, Matt Simister.
Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oblicza, że jedna trzecia całej żywności produkowanej na świecie (ok. 1.300.000 ton) o wartości 750 miliardów dolarów każdego roku trafia do kubłów na śmieci.
Unia Europejska planuje ograniczenia ilości odpadów spożywczych do 2020 r. Liczba 90.000.000 ton marnotrawionej obecnie żywności ma być w tym czasie zredukowana o połowę, a nadwyżki jedzenia kierowane będą do banków żywności.
Źródło: ekonomia.rp.pl
Komentarz Redakcji: Oto kolejne wiekopomne osiągnięcie „cywilizacji zachodniej”. Rozbudowana do potwornych rozmiarów maszyneria marketingu, reklamy i socjotechnik poprzez „stymulację potrzeb” nieustannie nakłania zachodnioeuropejskie społeczeństwa do wyrzucania ogromnych sum na zakup rozmaitych bzdurnych „dóbr i usług” niepotrzebnych ani dla ducha, ani dla ciała. Cyniczni handlowcy naciągają rzesze ludzi na kupno większej ilości produktów spożywczych, niż mogą oni zużytkować, w wyniku czego miliony ton nietkniętej żywności gniją potem na wysypiskach. Jednocześnie zachodni politycy i ekonomiści straszą swoich rodaków tzw. przeludnieniem i masową nędzą na innych kontynentach, podsuwając od razu gotowe rozwiązanie problemu: upowszechnienie aborcji i antykoncepcji w tzw. krajach mniej rozwiniętych. (A.D.)








