Wasza Wielebność, Chrześcijanie w Syrii będą obchodzić w tym roku trzecie święta Bożego Narodzenia odkąd zaczął się kryzys. Jak teraz będzie je przeżywać wspólnota chrześcijańska ?
Grzegorz III Mamy teraz doświadczenie kryzysu, ale idziemy naprzód. Syryjscy chrześcijanie tradycyjnie obchodzą Boże Narodzenie z choinką, szopką, światłami w oknach. Rodziny poświęcają ten czas na refleksję. Przed świętami odbywa w Damaszku zgromadzenie biskupów, diakonów i zakonników różnych denominacji chrześcijańskich. Dzień spędzany jest na modlitwie, rozważaniach i pokucie. Mamy też wspólny posiłek.
Więc wszystko jest tak jak przed kryzysem?
Grzegorz III Właściwie wszystko jest tak jak przedtem, wyjąwszy małe różnice. Poprzednio ludzie spotykali się w nocy aby się razem modlić, teraz czynią to w dzień. Wolą zostawać w domu po zmierzchu z powodów bezpieczeństwa. I tu jest różnica: w przeszłości Boże Narodzenie było celebrowane bardziej otwarcie i chrześcijańscy dygnitarze kościelni spotykali się z przedstawicielami rządu syryjskiego. Teraz powstrzymujemy się. Ale kościoły w Syrii są pełne tak jak przed wojną. Wyczekuję naszych Świąt. Parę tygodni temu napisałem do wszystkich naszych biskupów aby modlili się w intencji sukcesu planowanych rozmów pokojowych w Genewie.
Wojna w Syrii kosztowała już życie wielu ludzi, włączając to wielu chrześcijan…
Grzegorz III Ludzie wspominają w Święta swoich zmarłych i poległych. Tysiące chrześcijan było ofiarami wojny w Syrii. Ich rodziny opłakują ich i znajdują pocieszenie w obchodach Narodzin Chrystusa. Z tego powodu zacząłem inicjatywę: wszystkie imiona zabitych i zamordowanych mają być umieszczone na liście. Wystosuję listy do wszystkich tych rodzin, w których przekażę im kondolencje. Zobowiązuję się do tego aby te rodziny otrzymały niewielkie wsparcie finansowe, tak aby mogły obchodzić Święta razem.
Jak codzienne życie zmieniło się dla syryjskich chrześcijan od 2011?
Grzegorz III Syria jest bezpieczna i niebezpieczna zarazem. Nieprzewidywalność sytuacji powoduje problemy dla wszystkich Syryjczyków, zarówno chrześcijan, sunnitów, szyitów, alawitów czy druzów. Pocisk może spaść z nieba, albo bomba eksplodować, wszystko jest wtedy zniszczone i ludzie giną. Mogę podać przykład: na Dżaramana, przedmieście Damaszku, spadło od początku wojny 2800 pocisków. Nawet nie liczę wybuchów bomb. 6 listopada pocisk uderzył w budynek nuncjatury apostolskiej w Damaszku. To wszystko czyni życie niepewnym. Ale mogę zapewnić o jednym: większość ludzi prowadzi normalne życie pomimo niebezpieczeństw. Chodzą do pracy i na plac po sprawunki. To pokazuje silę tych ludzi. Obojętnie czy chrześcijanie czy muzułmanie, Syryjczycy, zwłaszcza w Damaszku, chcą prowadzić normalne życie.
Na innych obszarach Syrii jest trudniej niż w Damaszku…
Grzegorz III W Damaszku też nie jest łatwo! Ludzie naturalnie unikają większych zgromadzeń i zostają w domach gdy robi się ciemno. Ale w innych miejscach jest gorzej. Słynne chrześcijańskie miejsce pielgrzymkowe Maaloula zostało zaatakowane przez zbrojne bandy na początku września. Miasto Sadad z dużą społecznością syryjskich prawosławnych zostało napadnięte pod koniec października. Ponad 50 osób zostało zabitych. Terroryści brutalnie zamordowali kilku ludzi. Pięciu z nich zostało wrzuconych do studni. To straszna tragedia. W Alleppo, ludzie żyją jak w więzieniu; miasto jest otoczone przez zbrojne bandy.
Porwania są dużym problemem w Syrii…
Grzegorz III Ludzie są porywani, włączając w to wielu chrześcijan. W kwietniu syriacki arcybiskup Mar Gregorios Yohanna Ibrahim i biskup prawosławny Bulos Yazigi zostali porwani przez uzbrojone grupy. To nie dotyczy tylko wysokich dygnitarzy. Zwyczajni Syryjczycy także są ofiarami porwań. Moi bliscy również zostali uprowadzeni. Podczas ataku na Maaloulę napastnicy pochwycili sześć osób. Ich losy wciąż są nieznane.
Wasza Wielebność wspomniał o dwóch porwanych biskupach syryjskich. Czy dają jakieś znaki życia?
Grzegorz III Nie. Jakby zapadli się pod ziemię. Nie dają znaków życia.
Krążyła pogłoska, że dwóch biskupów zostało przewiezionych do Turcji.
Grzegorz III Jest wiele pogłosek. Nie tylko co do miejsca przebywania biskupów, ale też ich wypuszczenia. Przy paru okazjach było mówione, że będą szybko wypuszczeni, ale nigdy nie zostało to potwierdzone. Niestety muszę powiedzieć, że do dzisiaj nie ma żadnych wiarygodnych informacji. Ale zapewne wciąż są przy życiu.
Jaka jest skala ucieczki i wypędzeń?
Grzegorz III Niestety duża. Około 450 tysięcy syryjskich chrześcijan uciekło odkąd kryzys się zaczął. Wielu z nich opuściło kraj, w większości udając się do Libanu. Domy i sklepy tych ludzi zostały zniszczone w ciągu wojny. Często byli wypędzani przez ekstremistów. Ponad 40 kościołów zostało zniszczonych jak do tej pory. Brutalność bandytów jest często bezgraniczna. Kościół stoi po stronie ludzi. Tak zawsze było i tak zawsze pozostanie. Nasze placówki stał się ogniskami pomocy dla Syryjczyków, którzy tego potrzebują. I pomagamy wszystkim cierpiącym mieszkańcom, chrześcijanom i muzułmanom.
W Europie i Stanach Zjednoczonych, chrześcijańskie grupy i partie wielokrotnie deklarowały ich poparcie dla „rebeliantów” w Syrii, nawet niemieckie CDU…
Grzegorz I Trzeba wprost powiedzieć że Niemcy powstrzymały się w porównaniu do innych państw europejskich. Ogólnie kraje Europy poparły tak zwaną „zbrojną opozycję” w Syrii. Według Narodów Zjednoczonych są niezliczone różne grupy tak zwanych powstańców walczących w Syrii. Ci bojownicy są niemożliwi do kontrolowania; zabijają cywili i niszczą ich domy. Pytam sam siebie: jak możecie być po stronie tych ludzi. Ja bardzo dobrze rozumiem, że Wy popieracie opozycję polityczną ale nie badytów i terrorystów. To wsparcie jest nieodpowiedzialne i ma charakter przestępczy.
Czy to wsparcie dla buntowników jest dyskutowane w chrześcijańskich społecznościach w Syrii?
Grzegorz III To nie dotyczy tylko chrześcijan ale wszystkich Syryjczyków. Muzułmanie i chrześcijanie w Syrii są zszokowani, że Europa popiera te przestępcze bandy. Syryjczycy są nie tylko rozczarowani ale i wściekli. Zgadzają się, że Europa nie ma prawa tak robić.
Europejscy zwolennicy buntowników mówią, że robią to w interesie Syryjczyków…
Grzegorz III Przepraszam, ale to jest nonsens. Tak jak powiedziałem wcześniej, opozycja polityczna jest zupełnie inna niż te gangi zbrojne Europejskie państwa chcą obalić rząd syryjski i Prezydenta Baszara al Asada. Możecie uważać, że wszystko to skierowane jest przeciw jednej osobie. Ale to jest nielogiczne. Zamiast działać w pozytywny i konstruktywny sposób, państwa UE po prostu sponsorują niszczenie Syrii. Jaka jest alternatywa dla obecnego rządu w Damaszku? Kto go zastąpi? Gdzie jest opozycja? Ona nie ma twarzy. W tej wojnie nie ma opozycji politycznej jest tylko chaos i przemoc.
Zachodnie mainstreamowe media piszą, że opozycja demonstrowała pokojowo na początku; dopiero później w samoobronie przeciwko armii syryjskiej uzbroiła się…
Grzegorz III To jest błędne. Te bandy były aktywne od początku, ale nikt nie chciał nam wierzyć. Przemoc zawsze była tutaj obecna. Czytałem raporty w europejskich mediach i byłem uderzony przez kłamstwa i fałszywe domniemania. To jest wielki spisek przeciwko Syrii.
W Niemczech media głównego nurtu piszą, że syryjscy chrześcijanie działają „lojalnie wobec reżimu” ponieważ broją się o swoje „przywileje” i że „dyktatura przynosi im korzyści”
Grzegorz III (śmiech) piszą o nas tak jakbyśmy byli niedojrzałymi dziećmi! Te tak zwane przywileje są mitem. Wolność religijna nie jest osiągnięciem naszego rządu albo jakiejś partii. To jest część naszej syryjskiej tożsamości, że różne religie żyją ze sobą w wolności i spokoju. Ani Asad, ani jego ojciec Hafez, ani rządząca partia Baas nie wprowadzili tu wolności religijnej; ona istniała długo wcześniej. Wolność religijna nie jest „przywilejem”! To nasza tradycja, ważny filar naszej narodowej i kulturowej tożsamości.
„Chrześcijanie trzymają się reżimu” pisze największy niemiecka gazeta „Bild”…
Grzegorz III Zastanawiam się po co to piszą? Takie wypowiedzi pokazują tylko jak media chcą nas widzieć: chcą abyśmy walczyli przeciw rządowi. A ponieważ chrześcijanie zachowują się normalnie i nie walczą przeciw rządowi w Damaszku, są nazywani lojalnymi wobec reżimu. Ale do kogo powinniśmy się zwrócić? Do zbrojnych band? To dotyczy nie tylko chrześcijan w Syrii. Sądzę, że od 60 do 80% Syryjczyków jest w oczach zachodu „lojalnych wobec reżimu” . Jak widać, my chrześcijanie jesteśmy zwyczajnymi syryjskimi obywatelami, bez specjalnego statusu. Nie jesteśmy ani preferowani ani dyskryminowani. Kochamy nasz kraj, niezależnie od tego kto rządzi w Damaszku. Nasi chrześcijańscy biskupi są oskarżani o rozmowy z rządem. Ale z kim innym mamy rozmawiać? Opowiadamy się za pojednaniem, nie walką i przemocą. Chciałbym aby nasz naród był zjednoczony. To jest drzazgą w oku dla Europejczyków, ponieważ ze względu na ich polityczne interesy, woleliby widzieć Syrię w chaosie i przemocy.
Główne media europejskie i rządy zawsze twierdzą, że to wojna religijna. Sunnicka większość buntuje się przeciwko alawitom, chrześcijanom i szyitom.
Grzegorz III Nonsens. Ofiarami wojny są zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie. Syryjczycy, niezależnie do jakiej religii należą trzymają się razem w spokojnych regionach. W strefach wojny ofiary bandytów którzy nazywają się muzułmanami to w większości muzułmanie. Ze 120 tyś zabitych w tej wojnie większość była muzułmanami zabitymi przez grupy islamistycznych ekstremistów.
Sankturarium w Maaloula było zaatakowane i zdobyte przez „powstańców” parę tygodni temu, ale armia syryjska była w stanie oczyścić miasto i stary klasztor na powrót. Równiez Sednaya jest regularnie bombardowana przez „powstańców”. Jak poważne jest zagrożenie dla chrześcijańskiego dziedzictwa w Syrii?
Grzegorz III Zagrożenie jest poważne. Kościoły i klasztory są plądrowane i rabowane. Drogocenne ikony zniknęły albo zostały zniszczone. Te skarby są nie do zastąpienia i prawdopodobnie przepadły na zawsze. Ale męczeństwo mieszkańców Maaloula jest bardziej poruszające niż materialna utrata dóbr kulturowych.
Co przez to rozumieć?
Grzegorz III Tam, w Maaloula, było trzech prawdziwych męczenników. Islamscy napastnicy powiedzieli do trzech chrześcijan, że powinni przejść na Islam. Ci odpowiedzieli im: Szanujemy waszą wiarę, ale jesteśmy chrześcijanami i chcemy umrzeć jako chrześcijanie. Potem pierwszy został zastrzelony, a dwóch pozostałych musiało to oglądać. A więc nawet gdy wiedzieli, że napastnicy są poważni, odmówili porzucenia wiary chrześcijańskiej. Również zostali zamordowani, to jest prawdziwe męczeństwo.
Jak zapatruje się Wasza Wielebność na szansę na pokój w Syrii?
Grzegorz III Wierzę w moc modlitwy. Cały świat myślał, że Syria będzie zbombardowana przez Stany Zjednoczone w tym samym czasie gdy papież Franciszek wezwał na początku września do modlitwy za pokój w Syrii. Ale do tego nie doszło. Jestem pewien, że stało się tak też dzięki naszym modlitwom. Syryjski rząd zgodził się także na zniszczenie swojej broni chemicznej, co było dobrym i ważnym krokiem. Groźne niebezpieczeństwo burzy ognia nad Syrią zostało zatrzymane. Teraz ważne jest aby wszystkie siły zaangażowane, czy to kraje UE, USA, Rosja, Iran, państwa Zatoki Perskiej i oczywiście Syria, pracowały razem dla znalezienia pokojowego rozwiązania. Warto się o to modlić!
Wasza Wielebność, dziękuje za wywiad i życzę szczęśliwych i spokojnych Świąt.
Grzegorz III Laham (ur. 1933) Syryjczyk, melchicki patriarcha Antiochii, na czele Kościoła melchickiego stoi od 2000 r.
Rozmowę przeprowadził Manuel Ochsenreiter.
Tekst ukazał się pierwotnie na stronie manuelochsenreiter.com
Z języka angielskiego przełożył Wojciech Duszyński
