6 grudnia do dymisji podał się dotychczasowy prezydent Kabardyno-Bałkarii, Arsen Kanokow. Urząd pełnił od 2005 r. Prawdopodobnym powodem ustąpienia była opozycja przeciwko władzy Kanokowa ze strony miejscowych klanów i związana z tym obawa Moskwy przed destabilizacją republiki przed przyszłoroczną olimpiadą w Soczi.
Pełniącym obowiązki prezydenta w Nalczyku został Jerzy Kokow, krewny pierwszego przywódcy republiki, Walerego Kokowa (prezydent w latach 1991-2005). Kokow ma silne oparcie w miejscowych elitach: sam jest Kabardyńcem, jego żona pochodzi zaś z wpływowego klanu bałkarskiego.
(na podst. osw.waw.pl opr. R. L.)








