Cytowane przez inne agencje rosyjskie media szeroko opisują zbrodnie na ludności cywilnej, jakich dopuścili się terroryści w trakcie ataku na miasto Adra. Zeznania mieszkańców zostały zebrane przez korespondentów stacji RT Arabic, którzy dotarli do miasta wraz z wyzwalającymi je wojskami rządowymi.
„Wielu ludzi zostało porwanych, aby mogli być użyci jako ludzkie tarcze. Terroryści palili też ludzi w piecach” – podaje RT. „Uzbrojone grupy przeprowadziły masową egzekucję cywili. Dotychczas ustalono, że zostało zamordowanych ponad 80 osób. Były to czasem całe rodziny.”
Syryjscy wojskowi szacują, że liczba pomordowanych może okazać się jeszcze większa, kiedy wojsku uda się całkowicie odbić z rąk rebeliantów dwudziestotysięczne miasto.
– Niektóre rodziny zostały porwane, aby później rebelianci mogli użyć ich członków jako żywe tarcze w rejonach Syrii, w których wojskowi starają się walczyć z rebeliantami – powiedział korespondent Russia Today w Syrii. – Syryjska armia powstrzymuje się od użycia artylerii, aby nie ucierpiała ludność cywilna – dodał reporter.
Jeden z mieszkańców Adra opowiedział o zbrodniach, których dopuścili się terroryści po wejściu do miasta. – Sytuacja była potworna. Widziałem zabijanie, okrucieństwo. Czułem strach – opowiadał mężczyzna. – Do miasta wtargnęli uzbrojeni mężczyźni. Najgorszą zbrodnią, którą popełnili, było palenie ludzi, którzy zastali w piekarni, w piecach używanych do wypieku chleba. Oprócz morderstw rebelianci bili i porywali ludzi. Każdy, kto tylko mógł, uciekał do Damaszku. Wśród uciekinierów były dzieci, ludzie starsi, kobiety i chorzy – dodał.
Na podst. RT.com, gazeta.pl








