Agent Sikorski znowu nadaje

28 listopada b.r. minister Radosław Sikorski wygłosił w Berlinie przemówienie, w którym w imieniu polskiego rządu wezwał państwa członkowskie Unii Europejskiej do ratowania zagrożonej rozpadem strefy euro poprzez instytucjonalne wzmocnienie UE. Wkrótce potem na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych pojawił się dokument, z którego wynika, że przemówienie nie zostało przygotowane przez żadnego z polskich polityków. Jego rzeczywistym autorem jest Charles Crawford, brytyjski urzędnik państwowy i dyplomata pozostający oficjalnie w stanie spoczynku, były ambasador Wielkiej Brytanii w Warszawie (2003-2007).

W kontekście tej żywo komentowanej w polskich mediach sprawy warto przypomnieć o ujawnionych przed kilku laty kontaktach obecnego ministra spraw zagranicznych z brytyjskim wywiadem. Kiedy w 1992 r. Sikorski objął stanowisko wiceministra obrony narodowej w gabinecie Jana Olszewskiego, stał się obiektem wzmożonego zainteresowania polskiego kontrwywiadu wojskowego. Sikorski zwrócił na siebie jego uwagę, ponieważ – według ustaleń kontrwywiadu – często odwiedzał brytyjską ambasadę, kontaktując się z Peterem McQuibbenem, zatrudnionym w jej wydziale politycznym. McQuibben był w rzeczywistości oficerem łącznikowym MI-6 przy szefie Urzędu Ochrony Państwa. Sam Sikorski wielokrotnie zaprzeczał, jakoby kiedykolwiek spotykał się z taką osobą.

Komentarz Redakcji: Urzędujący minister spraw zagranicznych najwyraźniej pozostaje formalnym lub nieformalnym agentem obcego państwa. Polska dyplomacja pod jego kierownictwem pełni rolę posłusznego narzędzia wykonawczego polityki zewnętrznych ośrodków. Obecne państwo polskie zaczyna przypominać pod tymi względami Rzeczpospolitą w czasach stanisławowskich…

Na podstawie msz.gov.pl, tvp.pl opracował A.D.

Leave a Reply