Polscy żołnierze zapewnią wsparcie logistyczne dla francuskiej operacji wojskowej w pogrążonej w kryzysie Republice Środkowoafrykańskiej. Jak mówi komunikat MSZ, Polska popiera działania sił francuskich w celu zakończenia łamania tzw. praw człowieka.
W ostatnich miesiącach zaostrzyła się sytuacja wewnętrzna Republiki Środkowoafrykańskiej, doszło do walk pomiędzy milicjami chrześcijańskimi a muzułmańskimi bojówkami, rozpoczętych starciem oddziałów środkowoafrykańskich chrześcijan i żołnierzy czadyjskiego kontyngentu sił pokojowych Unii Afrykańskiej.
Na początku grudnia rozpoczęła się interwencja sił francuskich w RŚ. Wojska francuskie szybko wyparły zbrojne bojówki obydwu stron, lecz po jakimś czasie starcia wybuchły na nowo. Mimo zapowiedzi szybkiego zakończenia misji zapowiada się długi i przeciągający się konflikt.
(na podst. konflikty.wp.pl oprac. M.G.)
Komentarz Redakcji: O ile zrozumiałe by było, gdyby polskie władze argumentowały udział w interwencji ochroną tamtejszych chrześcijan, to w wypadku uzasadniania wysłania polskich żołnierzy na drugi koniec świata obroną ideologii „praw człowieka” należy zadać pytanie, w jakim celu Polska ma angażować się w tę misję? Wielokrotnie słyszeliśmy o interwencjach w imię praw człowieka, które okazywały się tylko narzędziem umocnienia neokolonialnej eksploatacji danych krajów, a w tym wypadku, jak się zdaje, mamy do czynienia z zabezpieczaniem francuskich interesów w regionie, które polski MSZ ochoczo poparł. Tylko co ma do tego Polska? (M.G.)









Jeden komentarz