W poniedziałek 6 stycznia setki uzbrojonych „mścicieli” z cywilnych grup samoobrony zajęły miasto 30-tysięczne miasto Paracuaro w stanie Michoacan, ścierając się członkami kartelu narkotykowego i rozbrajając lokalną policję, oskarżaną o korupcję i bezczynność.
Około 600 uzbrojonych członków milicji obywatelskiej w kilku miejscach miasta wdało się w wymianę ognia z członkami kartelu „Caballeros Templarios” (hiszp. Rycerze Templariusze), w wyniku czego śmierć poniosła co najmniej jedna osoba.
Miasto stało się głównym centrum operacji narkotykowych kartelu w stanie, dlatego w akcji jego odbicia wzięły udział grupy z całej okolicy. Według relacji świadków, pierwsze silnie uzbrojone oddziały rozbroiły lokalnych funkcjonariuszy policji, by ci nie przeszkadzali w rozprawie z kartelem. Przez członków grup samoobrony meksykańska policja oskarżana jest o bezczynność a nawet współpracę z gangami terroryzującymi duże połacie kraju.
Zjawisko oddolnego, zbrojnego przeciwdziałania przestępczości narkotykowej przez samych mieszkańców nie jest nowe, lecz w ostatnich latach przybrało na sile, głównie dzięki ogromnemu poparciu społeczeństwa poszukującego skutecznych metod walki z kartelami.
Na podst. http://www.dailymail.co.uk/news/article-2534496/Mexican-vigilante-gunmen-disarm-local-POLICE-rid-town-feared-Knights-Templar-drug-cartel.html








