Zmarł generał Ariel Szaron – wojskowy i polityk, premier Izraela w latach 2001-06. Brał udział w licznych wojnach na Bliskim Wschodzie.
Szaron założył i kierował „Jednostką 101”, odpowiedzialną za pacyfikacje arabskich wiosek w Palestynie i Jordanii. Najbardziej znaną z jej akcji jest masakra w arabskiej wiosce Kibya w październiku 1953 r., kiedy izraelscy żołnierze pod osobistym dowództwem Szarona wysadzili w powietrze budynki z kobietami i dziećmi w środku, zabijając 69 osób.
Jako minister obrony podczas interwencji wojskowej Izraela w Libanie Szaron odpowiada za tzw. likwidację obozów palestyńskich uchodźców na Sabrze i Szatili w Bejrucie we wrześniu 1982 r., podczas której wymordowano ok. 800 osób, w tym mężczyzn, kobiety i dzieci. Ciała ofiar miały przestrzelone głowy, poderżnięte gardła lub były wykastrowane.
Jako premier Izraela Szaron realizował konfrontacyjny kurs względem Autonomii Palestyńskiej. W przeciwieństwie do czterech poprzednich szefów rządu tego państwa odmówił prowadzenia rozmów z Jasirem Arafatem i przyczynił się do wybuchu drugiej intifady.
Od stycznia 2006 r. Szaron pozostawał w śpiączce spowodowanej udarem mózgu.
Szaron był, obok Menahema Begina czy Icchaka Szamira, jednym z trzech szefów rządu Izraela, którzy przed rozpoczęciem kariery politycznej osobiście uczestniczyli w żydowskich działaniach terrorystycznych lub zbrodniach wojskowych na Bliskim Wschodzie w latach czterdziestych i pięćdziesiątych. Jako politycy wszyscy działali w prawicowej partii Likud. Żadnej z nich nigdy nie poniósł odpowiedzialności za popełnione zbrodnie.
(Na podstawie RT i informacji własnych oprac. J.S./A.D.)








