Utrzymywana przez Zachód, Turcję i wrogie Syrii państwa arabskie „Syryjska Koalicja Narodowa” zadeklarowała, że weźmie udział w rozmowach pokojowych z delegatami syryjskich władz, które mają się rozpocząć 22 stycznia w Montreux w Szwajcarii. Poinformowało o tym działające w Stambule biuro prasowe „Koalicji”. Spośród 73 uczestniczących w głosowaniu „syryjskich opozycjonistów” 58 opowiedziało się za przystąpieniem do negocjacji, a 14 było przeciw. 44 dalszych nie było obecnych przy głosowaniu. „Syryjska Koalicja Narodowa” nie kryje zarazem, że podjęła taką decyzję na polecenie swoich zachodnich i arabskich sponsorów.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: Wprowadzając do rozmów marionetkową, całkowicie uzależnioną od siebie „opozycję”, państwa tworzące dotychczas na arenie międzynarodowej koalicję antysyryjską chcą zwiększyć swój wpływ na przebieg i rezultat negocjacji.Wydźwięk czysto humorystyczny mają cytowane przez polską prasę wypowiedzi działaczy „syryjskiej opozycji”, narzekających, że „szanse na jakikolwiek pozytywny wynik rozmów są niewielkie, a zasiadanie przy jednym stole z funkcjonariuszami reżimu Asada może ostatecznie podkopać polityczną wiarygodność Koalicji u Syryjczyków”. A jaką wiarygodność u Syryjczyków ma obecnie jawna już zagraniczna agentura, która funkcjonuje niemrawo tylko dzięki pieniądzom obcych państw, otwarcie wykonuje ich polecenia i która dała się użyć do uwiarygodnienia „zdalnej wojny” prowadzonej przez zagranicę przeciw Syrii? (A.D.)








