Damaszek wyraził głębokie ubolewanie w związku z brakiem postępów w drugiej rundzie rozmów, prowadzonych w Genewie między syryjskim rządem a wspieraną przez Zachód opozycją.
Na piątkowej (14.02) konferencji prasowej, syryjski wiceminister spraw zagranicznych Faisal al-Muqdad powiedział, że syryjska delegacja udała się do Genewy, po to by kontynuować osiągnięcia pierwszej konferencji genewskiej z czerwca 2012 r.
Syryjska Koalicja Narodowa (SNC) wciąż jednak „nie chce uznać problemu ugrupowań terrorystycznych i ekstremistycznych działających na syryjskiej ziemi” – podkreślił F. al-Muqdad. „Niestety druga strona wychodzi z innego założenia. Jest ono kompletnie nierealistyczne, zawiera tylko jeden punkt, wybiórczo odnoszący się do genewskiego komunikatu. Druga strona w zasadzie nie potrafi rozmawiać o niczym prócz kwestii rządu tymczasowego” – dodał syryjski dyplomata.
F. al-Muqdad podkreślił z mocą, że warunkiem kolejnych rozmów powinno być podniesienie kwestii walki z terroryzmem. Oskarżył również USA za stosowanie podwójnych standardów w stosunku do terroryzmu, przypominając, że Amerykanie odmawiają uznania za terrorystyczne tych grup, które służą ich interesom w regionie.
Komentarz syryjskiego ministra ma charakter podsumowujący ostatni dzień drugiej tury rozmów pokojowych zwanych Genewą II. Okrągły stół miał w założeniu położyć kres krwawemu kryzysowi jaki przetacza się przez Syrię od marca 2011 r.
Negocjacje, utkwiły w martwym punkcie z powodu ostrych różnic między oboma stronami. Problemem okazał się upór SNC w kwestii sformowania rządu tymczasowego i rezygnacji ze stanowiska prezydenta Baszara al-Asada.
Źródło: http://www.unmultimedia.org/radio/english/2014/02/syria-government-deeply-regrets-lack-of-progress-at-geneva-talks/
Za: http://geopolityka.org/wojna-w-syrii/2690-druga-tura-genewy-2-zakonczyla-sie-patem
Komentarz Redakcji Xportal.pl: Stanowisko nakreślone przez władze Syryjskiej Republiki Arabskiej, przedstawione przez ministra spraw zagranicznych (Walid al-Mu’allim: W imieniu państwa i narodu syryjskiego) oraz prezydenta (Baszar Al-Asad: Genewa oznacza kontynuację walki z terroryzmem) okazało się wiążące dla reprezentujących Syrię dyplomatów. Potwierdziły się także przewidywania o braku powagi ze strony tzw. „opozycji”, której zależy jedynie na przedłużeniu bandyckich działań terrorystów w Syrii.








