Polska: Lewactwo za NATO i Balcerowiczem

Na kanwie okołoukraińskiego rozwolnienia medialnego, demoliberalni politycy wszystkich opcji postanowili na chwilę porzucić swe maski używane na co dzień w spektaklu. Cała demoliberalna sitwa, od syjonistów z PiS wywieszających banner „Gazety Polskiej” naprzeciwko portretu Bandery, po propedalski „Twój Ruch” bimbrownika z Biłgoraja zbiła się w ciasną grupkę ujadającą coś zza pleców Wuja Sama. Uwadze wszystkich (kilkunastu) osób wierzących jeszcze w pluralizm opinii w polskim dyskursie politycznym, polecamy niniejszą wypowiedź niejakiego Janusza Palikota – lewaka, ale nie lewicowca:

– Trzeba uruchomić Pakt Północnoatlantycki. Wysyłaliśmy wojska do Afganistanu i Iraku. Gdy przy naszej granicy rozgrywa się konflikt mogący zdestabilizować sytuację geopolityczną Polski na lata, musimy wnioskować o włączenie się Amerykanów w to wszystko (…)  Partia Regionów musi się zbuntować i wysunąć nowego człowieka. Mam swój typ, to Serhij Tihipko, były szef Narodowego Banku Ukrainy. Spotkałem się z nim w zeszłym roku. Przedstawił coś w rodzaju planu Balcerowicza dla Ukrainy. To, razem z pomocą międzynarodową, mogłoby uniezależnić Ukrainę od Rosji.

indeks

5 komentarzy

Leave a Reply