Aleksandr Dugin: Majdan i faszyzm

Kluczową zasadą Czwartej Teorii Politycznej jest kolejność likwidacji. Najpierw liberałowie, potem komuniści, na końcu faszyści. Celem gry o Ukrainę jest zwycięstwo liberałów (atlantystów), którzy sankcjonowali i popierali (anty)Euromajdan. Ci, którzy dziś stoją na jego czele, z całą pewnością nie są komunistami. To w większości prozachodni liberałowie wykorzystujący (bardzo specyficznych) faszystów jako siłę bojową. Zachód, jak zawsze, uzna w przyszłości liberałów, a nie faszystów. Bez pomocy Zachodu faszystowska Ukraina, otwarcie wroga wobec Rosji, jest skazana na wybuch. Sytuację można porównać z przypadkiem Chorwacji: Zachód posłużył się chorwackimi nacjonalistami (faszystami) przeciwko Serbom, a potem poddał ich surowym represjom, wymieniając ich na liberałów. Nie mamy zatem do czynienia z faszyzmem w czystej formie, lecz faszyzmem zinstrumentalizowanym. Co istotne, jest on zinstrumentalizowany (manipulowany i kierowany) przez liberałów. Dlatego Czwarta Teoria Polityczna jest przeciwko Majdanowi: nie dlatego, że jest faszystowski, lecz dlatego, że jest liberalny, atlantycki geopolitycznie i… wcale nie faszystowski.

Kolejność likwidacji politycznych elementów Moderny stanowi istotę Czwartej Teorii Politycznej. Możemy zatem rozważać walkę przeciwko liberałom u boku zróżnicowanych pragmatycznie i ideologicznie sojuszników. Ale każdy sojusz z liberałami w jakiejkolwiek sytuacji i po rozważeniu wszelkich okoliczności jest absolutnie wykluczony dla każdej osoby lub grupy popierającej Czwartą Teorię Polityczną. Liberalizm jest istotą Moderny. Ukraińscy faszyści mogą zwyciężyć tylko dzięki pomocy liberałów i przyjęciu ich planu. Nie walczą więc o Trzecią Drogę, lecz przeciwko niej, niszcząc jakąkolwiek możliwość prawdziwie nacjonalistycznego zwrotu. Dyskredytują swoją własną sprawę. Dlaczego? Nienawiść (do Rosjan) jest ważna, ale nie tłumaczy wszystkiego. Wydaje się, że USA (CIA, Soros) dąży do instrumentalizacji nacjonalizmu na skalę europejską. Wzrost poparcia dla tożsamościowców w Europie jest dziś oczywisty. W przyszłości wzrośnie ono jeszcze bardziej. Liberałowie swoją polityką tworzą okoliczności sprzyjające wzrostowi nowego nacjonalizmu w Europie. Jest on cieniem liberalizmu, jego sobowtórem. Dziś europejscy nacjonaliści są podzieleni na zwolenników i przeciwników Majdanu. Sympatie do Rosji są tu drugorzędne. Nie należy przeceniać ich znaczenia. Istnieją dwie możliwości: nacjonalizm uprzedzeń (kierowany przez liberałów) i prowokujący nienawiść między narodami Europy, nie tylko Ukraińcami i Rosjanami, ale też Węgrami i Rumunami, Grekami i Macedończykami, Irlandczykami i Anglikami itd., lub nacjonalizm intelektualny (tożsamościowy) oparty na pogłębionej analizie historycznej i geopolitycznej. Ram dla niego dostarczają geopolityczny kontynentalizm (eurazjatyzm) i Czwarta Teoria Polityczna jako krok na drodze do przezwyciężenia starego nacjonalizmu i przekroczenia jego mieszczańskich granic (w konsekwencji walki tradycjonalizmu przeciwko Modernie).

Tytuł pochodzi od redakcji Xportal.pl

99d4a3e105c12a3a64f72d8c5c73dcf5

12 komentarzy

Leave a Reply