Polska: Pośmiertna obraza generała

Ministerstwo Obrony Narodowej pozbawiło honorów pogrzebowych zmarłego w zeszły poniedziałek generała Tadeusza Pietrzaka, dowódcę organów porządku publicznego w okresie PRL. Uczyniło to pod naciskiem postsolidarnościowych grupek rzekomych „kombatantów”, które na miarę swoich możliwości rozpętały nagonkę wokół pochówku generała. Przyznał to publicznie rzecznik prasowy MON płk Jacek Sońta. Wcześniej Dowództwo Garnizonu Warszawa informowało, że na pogrzebie Pietrzaka znajdą się orkiestra wojskowa i uroczysty posterunek, do których zmarły miał prawo jako kawaler orderu Virtuti Militari.

   Solidarnościowi „kombatanci” próbowali też bezskutecznie oprotestować sam pochówek Pietrzaka na Powązkach Wojskowych, choć przysługuje on z mocy prawa wszystkim polskim generałom.

– Na tym samym cmentarzu ekshumuje się ofiary represji. Nie można zrównywać zaprzańców z bohaterami. – pouczał Jerzy Bukowski, reprezentant (jednoosobowego?) „Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych”, znany z groteskowych wypowiedzi publicznych (m.in. przedstawia się jako „rzecznik prasowy Ryszarda Kuklińskiego, pierwszego polskiego oficera w NATO”).

   Gen. bryg. Tadeusz Pietrzak urodził się w 1926 r. W młodości brał udział w walce polskiego podziemia zbrojnego (GL-AL) z Niemcami. W latach powojennych służył na różnych stanowiskach w Milicji Obywatelskiej. Przez krótki czas (1956-1957) pełnił funkcję zastępcy szefa Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego, w okresie, gdy struktury Informacji były już likwidowane. Później był m.in. dowódcą Wojsk Ochrony Pogranicza i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (1963-1965), komendantem głównym Milicji Obywatelskiej (1965-1971), długoletnim wiceministrem spraw wewnętrznych (1968-1978). Według pochodzącego z 1990 r. świadectwa byłego ministra spraw wewnętrznych PRL, gen. bryg. Franciszka Szlachcica, Pietrzak miał w MSW opinię „najzdolniejszego sztabowca w resorcie”. Zmarł 10 marca 2014 r. Jego pogrzeb odbył się 14 marca na Powązkach Wojskowych bez asysty honorowej.

Źródło: rp.pl, informacje własne

Komentarz Redakcji: Państwo, które z powodu byle pokrzykiwania garstki frustratów odbiera tym, którzy mu służyli honory, i to nawet po śmierci, nie zachęca swoich obywateli do wierności i poświęcenia na swoją rzecz. (A.D.)  

 0002N75QOXME3A74-C116-F4

3 komentarze

Leave a Reply