Polska: Pretensje „uchodźców” z Krymu

32-osobowa grupa przybyła niedawno do Polski w charakterze „uchodźców” [choć nie wiadomo, czy spełniają ścisłe kryteria tego pojęcia na gruncie prawa międzynarodowego – Red.], przedstawiana w mediach jako „krymscy Tatarzy”, ostro krytykuje warunki, w których została zakwaterowana.

Pierwsze, co nas uderzyło to okropny zapach. Nie wiemy, co to było, ale chcieliśmy się położyć i krzyczeć, bo nie można było tego wytrzymać – relacjonuje rozmowę jednej z (chcących pozostać anonimowymi) kobiet z reporterem radia RDC portal Onet.pl.

Kiedy wyszliśmy obejrzeć teren wokół ośrodka, na placu zabaw zobaczyliśmy sporo strzykawek. Nie wiemy, po czym były, ale zrozumieliśmy, że nie jest to miejsce dla naszych dzieci. Pomyśleliśmy, że lepiej wrócić na Ukrainę, niż zostać w Polsce, bo tu jest niebezpiecznie – dodała.

Po dniu spędzonym w podwarszawskiej Podkowie Leśnej, warunki w której krytykowali, Ukraińcy z Krymu trafili do ośrodka w Łukowie koło Siedlec. Na warunki, które tam panują, nie narzekają. Cała 32-osobowa grupa złożyła już wnioski o przyznanie statusu uchodźcy. Na rozpatrzenie takiego wniosku poczekają od kilku miesięcy do nawet dwóch lat, bo tyle trwają formalności. Do tego czasu będą przebywać w Łukowie, gdzie obecnie jest 192 obcokrajowców – w większości to Czeczeni.

Na podst. onet.pl

Komentarz Redakcji: Bezgraniczna „wdzięczność” pseudo-uchodźców przyjeżdżających do Polski znana jest co najmniej od czasu przyjmowania w tym charakterze setek Czeczenów w latach 90-tych. Należy postawić pytanie, ile polskich rodzin mieszka w warunkach nieporównywalnie gorszych niż te oferowane „uchodźcom” w specjalnych ośrodkach dla nich?

98a17e22631e40e18ae104934116399d

4 komentarze

Leave a Reply