Jak donosi portal Algieria ISP, rebelianci z Misraty skradli 80 czołgów z koszar Brygady Hamza znajdujących się w mieście Mesda. Zostały one przewiezione do Misraty przez bataliony rebeliantów Elnokhba, oraz Sed i Istiklal.
Oddziały rebeliantów z Misraty stają się powoli główną siłą w Libii. Istnieją poważne przesłanki świadczące o tym, że chcą oni oderwania od Libii i powstania niezależnego państwa: odmawiają uznania legalności nowej armii i wykonywania rozkazów wydawanych przez któregokolwiek z trypolijskich przedstawicieli powstających struktur wojskowych. Rebeliant z Misraty Nordeen Omar Swese stwierdził: „Wykonuję rozkazy misrackiej rady wojskowej”.
Sytuacja na terenie Libii z dnia na dzień staje się coraz bardziej niestabilna. Rebeliancki rząd, który zyskał uznanie w oczach wielu rządów zachodnich, w rzeczywistości ma bardzo poważne problemy z zyskaniem autorytetu wśród mieszkańców i utrzymaniem samej władzy. Ruchy odśrodkowe, powodowane ambicjami poszczególnych plemion, wyznaczają trend, który powoli zmierza do „afganizacji” Libii. W niedalekiej przyszłości terytorium to może stać się typowym państwem upadłym, wzorem Somalii, czy wspomnianego wyżej Afganistanu.
Źródło: geopolityka.org







