Co najmniej 70 osób zostało zatrzymanych przez ukraińską milicję w Charkowie, gdzie w dniu wczorajszy separatyści idący za przykładem działaczy z Doniecka proklamowali niezależność od Kijowa. Milicjantów ściągnięto z zachodnich regionów kraju. Według MSZ Rosji wspierają ich bojówkarze Prawego Sektora i 150 amerykańskich najemników z firmy Greystone Limited. Moskwa zaapelowała do wstrzymanie dyslokacji sił specjalnych na wschodzie kraju gdyż może to doprowadzić do wybuchu wojny domowej. Minister Siergiej Ławrow poinformował, że w Rosja jest gotowa do rozmów z UE, Ukrainą i Stanami Zjednoczonym w sprawie obecnej sytuacji.
(na podst. RT oprac. JS)









Jeden komentarz