Po faktycznym odrzuceniu przez obóz „euromajdanu” tzw. porozumienia z Genewy i otwartym uczynieniu tego samego przez separatystów ze wschodu Ukrainy władze Rosji wskazały głośno na jego fikcyjny charakter.
– Porozumienie z Genewy nie tylko nie jest przestrzegane, ale kroki, które są podejmowane, zwłaszcza przez tych, którzy przejęli władzę w Kijowie, poważnie je naruszają. – oświadczył 21 kwietnia minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow na konferencji prasowej w Moskwie. Jako przykłady wymienił tolerancyjny stosunek „majdańskiego” rządu do nielegalnych demonstracji na placach Kijowa, które zgodnie z genewskimi ustaleniami miały zostać usunięte, oraz wcześniejszy o dzień incydent w Bilbasiwce, gdzie w strzelaninie pomiędzy separatystami a nieznanymi napastnikami zginęło kilka osób. W tym kontekście nawiązał do niedawnych gróźb Waszyngtonu, który straszy Rosję „sankcjami” za nieprzestrzeganie porozumienia z Genewy.
– Zanim będzie się nam dawało ultimatum, żądając wypełnienia w ciągu dwóch lub trzech dni zobowiązań, grożąc jednocześnie sankcjami, nasi amerykańscy partnerzy powinni w pełni wziąć odpowiedzialność za tych, których wynieśli do władzy. – stwierdził Ławrow, przekonując następnie, iż ogłoszenie „sankcji” przez Amerykanów i tak nic by im nie dało, przede wszystkim dlatego, że Rosja to „wielkie, niezależne mocarstwo, które wie, czego chce”.
– Po drugie, dlatego, że zdecydowana większość państw nie chce izolacji Rosji i nie dołączy się do takich prób. – zakończył.
W tym samym dniu głos w sprawie ostatnich wydarzeń na Ukrainie zabrał przebywający na wygnaniu prezydent Wiktor Janukowycz. W oświadczeniu przekazanym rosyjskim mediom Janukowycz zaapelował do tych, co „uważają się za władzę w Kijowie” o „natychmiastowe wycofanie wszystkich sił zbrojnych” do miejsc ich stałego stacjonowania, wycofanie ze Wschodu skierowanych tam oddziałów Gwardii Narodowej [dawnych Wojsk Wewnętrznych MSW – red.] oraz pilne rozpoczęcie pokojowego dialogu z wybranymi przez ludność liderami wschodnich obwodów. Do wezwania dołączył przestrogę: „Jesteście o krok od rozlewu krwi (…). Zatrzymajcie się!”
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: Oświadczenie ministra Ławrowa wydaje się przygotowywać otwarte ogłoszenie, iż Rosja zastrzega sobie swobodę działań w sprawie Ukrainy. Potwierdza ono dość oczywistą obserwację, że porozumienie z Genewy było dla wszystkich zainteresowanych tylko gestem propagandowym i nie jest warte papieru, na którym zostało spisane. Rozgrywka na Ukrainie nie zatrzymuje się, a nawet nabiera tempa. Na zapleczu dramatycznych wydarzeń Wiktor Janukowycz, po swoim wyjeździe z Kijowa do Rosji przez powierzchownych obserwatorów uznany za trupa politycznego, dyskontując kolejne porażki „majdańskiego” rządu, wyraźnie przygotowuje się do próby odzyskania władzy. (A.D.)








