Po ostatnim raporcie ONZ na temat „praw człowieka” w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej, ostro skrytykowanym i szeroko komentowanym w krajowych mediach, Korea Północna opublikowała swój własny raport na temat sytuacji w Stanach Zjednoczonych.
Jak podaje agencja KCNA, „USA to piekło, jako że są tam brutalnie łamane podstawowe prawa do egzystencji.
Obecnie, średnio 300 000 osób tygodniowo rejestruje się na bezrobocie, jednak nie zostały podjęte żadne odpowiednie środki.
W ubiegłym roku, ceny mieszkań wzrosły o 11,5% w porównaniu z rokiem 2012, a w styczniu tego roku o 13,2% w porównaniu z 2013 r., pozostawiając wiele osób bezdomnymi.
Liczba ubogich wzrosła do 46,5 milionów w zeszłym roku, a jedna szósta mieszkańców i 20% dzieci w Nowym Jorku znajduje się w szponach głodu.
Wszelkie rodzaje przestępstw szalejące w USA stanowią poważne zagrożenie dla prawa do życia i prawa do nietykalności.
Rząd USA monitoruje każdy ruch swoich obywateli i cudzoziemców przy użyciu wszechobecnych kamer a nawet dronów, pod pretekstem „bezpieczeństwa narodowego”.
(…)
USA posiadają również 2,2 milionów więźniów, czyli najwięcej na świecie. Jako, że rząd nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej ilości cel, osoby indywidualne wynajmują areszty w celu zarobienia pieniędzy. (…)”
Raport ONZ na temat sytuacji w KRLD w północnokoreańskich mediach komentowano następująco „Jeśli chodzi o Kirby’ego, który przewodził pracom nad „raportem”, to jest on obrzydliwym starym rozpustnikiem z 40-letnią „karierą” homoseksualisty. Ma on teraz ponad siedemdziesiąt lat, a nadal chce wziąć ślub ze swoim homoseksualnym partnerem.
Takich praktyk próżno szukać w KRLD, która chlubi się zdrową mentalnością i dobrymi obyczajami, a homoseksualizm stał się celem krytyki publicznej nawet w krajach zachodnich. Co więcej, niedorzecznym jest zajmowanie się przez takich gejów kwestiami praw człowieka innych.”
(Na podst. kfapolska.wordpress.com)








