Sympatycy separatystów ze wschodniej Ukrainy deklarują chęć udzielenia im bezpośredniej pomocy zbrojnej w walce z siłami kijowskiego rządu.
– Krymczanie rwą się do tego, aby pojechać na południowy wschód. Przedstawiciele krymskiej samoobrony proszą, by podtrzymać naszych braci. – powiedział Siergiej Aksjonow, premier Krymu. I dorzucił, że nie może tak po prostu zabronić pomocy separatystom.
Władimir Żyrinowski obwieścił, iż deputowani wszystkich frakcji parlamentarnych w Dumie Państwowej zażądali od politycznych i wojskowych władz Federacji Rosyjskiej jak najszybszego podjęcia wszelkich kroków w celu przeprowadzenia karnej operacji przeciwko rządowi w Kijowie oraz zaapelował do rządów Rosji i Białorusi o wysłanie wojsk na Ukrainę, proponując 9 maja (Dzień Zwycięstwa) jako termin rozpoczęcia operacji.
– Wówczas państwo swobodnie odetchnie i będzie mogło świętować jeszcze jedno zwycięstwo. (…). Nasze kierownictwo podejmie szereg kroków, aby zapewnić bezpieczeństwo obywateli południowego wschodu i zmusić do wycofania stamtąd wszystkich zgrupowań wojskowych. (…). Operacja, którą kijowskie władze nazywają antyterrorystyczną, ma na celu objęcie całej Ukrainy przez nazistowski reżim i włączenie jej do NATO, aby potem niepokoić nasze zachodnie regiony – Kubań, Woroneż, Rostów, Kursk, Biełgorod. – stwierdził Żyrinowski. Zasugerował, by armia Białorusi wkroczyła do północno-zachodnich obwodów Ukrainy i pomogła w ten sposób zablokować działania oddziałów Kijowa.
(Na podstawie kresy.pl opracował A.D.)








