5 maja rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało liczącą 80 stron „białą księgę” dokumentującą przypadki przypadki „łamania praw człowieka” na Ukrainie przez „siły ultranacjonalistyczne, ekstremistyczne i neonazistowskie” w okresie od końca listopada 2013 r. do końca marca 2014 r. We wprowadzeniu do raportu napisano: „Konsekwencje dla pokoju, stabilizacji i rozwoju demokratycznego Europy mogą być tak niszczące, że absolutnie trzeba położyć kres przemocy. Lista ta pozwala stwierdzić, że naruszenia prawa mają charakter masowy.” Rosyjskie MSZ odwołało się zatem do tego samego moralizatorskiego bełkotu o „łamaniu praw człowieka”, za którego pomocą standardowo uzasadnia swoje interwencje wojskowe Zachód.
Jednocześnie w Rosji formują się ochotnicze oddziały przeznaczone do bezpośredniego wsparcia zbrojnego separatystów ze wschodnich obwodów Ukrainy. Inicjatorem mobilizacji ochotników w Rosji jest stowarzyszenie weteranów „Rusiczi”. Do oddziałów wstąpiło już ponad tysiąc byłych funkcjonariuszy Specnazu, GRU i jednostek antyterrorystycznych; są to weterani konfliktów w Afganistanie, Czeczenii, Abchazji i Osetii Południowej. Portal internetowy Rosyjska Wiosna zamieścił ich oświadczenie, głoszące: „Rosjanie są zaniepokojeni losem braterskiego narodu i w związku z tym proponują pomoc. Wojskowe organizacje otrzymują tysiące zgłoszeń ochotników, którzy pragną wyjechać z misją pokojową do Noworosji.” Weterani zapowiedzieli w nim również obronę „rosyjskojęzycznych rodaków” przed „banderowcami”.
Na Ukrainę wyruszyli ponadto ochotnicy z Osetii Południowej. Działająca w niej partia polityczna Jedna Osetia, która programowo dąży do włączenia swojego kraju do Federacji Rosyjskiej (w jej skład wchodzi już Osetia Północna), wydała oświadczenie stwierdzające: „W ostatnich kilku miesiącach mieszkańcy Osetii Południowej obserwują, jak nacjonalistyczne samozwańcze władze w Kijowie lekceważą zdanie milionów zwykłych obywateli.” Według władz partii w wyprawionym na Ukrainę oddziale ochotników znaleźli się członkowie lokalnego stowarzyszenia weteranów wojsk desantowych.
Od kilku dni w Słowiańsku ma przebywać kilkuset uzbrojonych ochotników z Autonomicznej Republiki Krymu.
– Dwa bataliony chłopaków z Krymu dołączyły do naszej walki. – potwierdził szef prorosyjskiego Wschodniego Frontu Nikołaj Solncew.
Według władz w Kijowie po stronie separatystów działają już także ochotnicy z Republiki Naddniestrza.
(Na podstawie PAP i rp.pl opracował A.D.)









Jeden komentarz