Raif Badawi, bloger i założyciel portalu „Free Saudi Liberals”, został w swoim kraju aresztowany w czerwcu 2012 r. i oskarżony o cyberprzestępczość oraz nieposłuszeństwo ojcu. Niedawno zapadł wyrok w jego sprawie.
Sąd uznał, że artykuły zamieszczane przez Badawiego na portalu obrażają islam i autorytety religijne, w tym saudyjskiego Wielkiego Muftiego. Prokuratorzy wnioskowali, by Badawi był sądzony za apostazję, zagrożoną w saudyjskim prawie karą śmierci. Sąd odrzucił wniosek. W 2013 r. Badawi został skazany na siedem lat więzienia i sześćset batów. Sąd apelacyjny uchylił wyrok i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. W wyniku kolejnego procesu liberała skazano na wyższy wymiar kary: dziesięć lat więzienia i tysiąc batów.
Adwokat Badawiego, „obrońca praw człowieka” Waleed Abu al-Khair, nie będzie mógł reprezentować swojego klienta w postępowaniu odwoławczym, ponieważ za swoją działalność także został aresztowany. Obecnie oczekuje na proces pod zarzutami „złamania wierności królowi” oraz „uczestnictwa w międzynarodowych organizacjach wrogich królestwu”.
Źródło: rp.pl
Komentarz Redakcji: Można jedynie żałować, że Arabia Saudyjska, która tak skutecznie i stanowczo broni własnej religii i tradycji przez pożytecznymi idiotami zachodniego liberalizmu, sponsoruje terrorystów i bandytów, którzy prowadzą w innych państwach działalność wywrotową, sieją w nich anarchię i próbują niszczyć tamtejsze tradycje religijne – jak ma to miejsce w Syrii. (A.D.)









4 komentarze