Ludowy gubernator obwodu ługańskiego Walerij Bołotow, zatrzymany przez funkcjonariuszy kijowskiego rządu, został zbrojnie uwolniony przez siły separatystyczne.
13 maja Bołotow odniósł rany w trakcie walk z oddziałami rządu Jaceniuka i czasowo opuścił Ługańską Republikę Ludową, by poddać się hospitalizacji na terytorium Rosji. Podczas powrotu 17 maja został zatrzymany przez ukraińskich pograniczników. Dzień wcześniej Mykoła Hołomsza, zastępca prokuratora generalnego Ukrainy, przekazał mediom, że kijowskie władze oficjalnie uznały Ługańską i Doniecką Republikę Ludową za „organizacje terrorystyczne”, w związku z czym ich przedstawiciele będą przez nie ścigani pod zarzutem terroryzmu.
Przejście graniczne, gdzie był przetrzymywany Walerij Bołotow, otoczyło jednak około 200 separatystów, którzy podjęli próbę uwolnienia gubernatora, używając broni maszynowej i granatów.
– Zdołali odbić Bołotowa. – potwierdził Ołeh Słobodian, rzecznik prasowy ukraińskiej Państwowej Służby Granicznej.
Tego samego dnia władze Donieckiej Republiki Ludowej zapowiedziały złożenie wniosku o przyjęcie w skład Federacji Rosyjskiej.
– Logika wojny domowej nie pozwala tracić ani chwili czasu. Zajmiemy się tym jak najszybciej. (…). Cała nasza produkcja samochodów, cały nasz przemysł są związane z Rosją. Jeśli będą silne ekonomiczne związki z Rosją, to i gospodarka DRL będzie się rozwijać. Również liczymy na pomoc ze strony Federacji Rosyjskiej. (…). Początkowo można wprowadzić różne reżimy stacjonowania wojsk, na przykład reżim baz wojskowych, tak jak ma to miejsce w różnych krajach. – powiedział Ołeksandr Borodaj, premier DRL.
(Na podstawie PAP i kresy.pl opracował A.D.)








