Syryjczycy wybierają dziś prezydenta. O siedmioletnią kadencję na stanowisku rywalizują urzędująca głowa państwa Baszar Asad oraz Maher Abdel-Hafiz Hadżdżar i Hasan Abdullah an-Nuri. Jak informują media bliskowschodnie, od samego rana zainteresowanie wyborami jest duże, a do większości z 9601 komisji wyborczych ustawiają się kolejki. Wcześniej informowano także, że do kraju przybyli licznie Syryjczycy m.in z Francji i Belgii, które uniemożliwiły przeprowadzenie głosowania w placówkach dyplomatycznych. Uprawnionych do oddania głosu jest ponad 15 milionów osób.
(na podst. al-Manar oprac. JS)









Jeden komentarz