Ukraina/Noworosja: Raport medialny 19.06

Od Redakcji: W celu poszerzenia zakresu prezentowanych informacji dotyczących rozwoju wydarzeń na Ukrainie i w republikach Noworosji, alternatywnych wobec wybiórczego przekazu mediów głównego nurtu, rozpoczynamy cykl raportów medialnych, czyli tłumaczeń dłuższych artykułów i felietonów z prasy rosyjskojęzycznej.

W rozejm na południowym wschodzie Ukrainy nikt nie wierzy

Pomimo oświadczenia prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki o zawieszeniu broni, ukraińska armia nie zaprzestaje ostrzałów artyleryjskich miast południowego wschodu Ukrainy. W miniony wieczór siły rządowe ostrzelały z haubic Kramatorsk. Celem ostrzału ponownie były zwykłe domy mieszkalne. Ostatnie doniesienia z frontu informują o dziesięciu ofiarach, choć jak wiadomo sytuacja jest bardzo dynamiczna, a liczba zabitych szybko wzrasta. Informuje się też o trzech ofiarach ostrzału Sławiańska. Miasto bombardują bez ustanku praktycznie każdy dzień. Ludzie nie śpią nocami, bo w każdej chwili kule znów mogą zaświszczeć nad ich domami, a wtedy nie pozostaje nic innego jak tylko z dziećmi uciekać do zaimprowizowanych schronów.

Znaczna część pocisków spadających na miasta wypełniona jest środkami zapalającymi. Rażąca część pocisku to małe metalowe strzały z usterzeniem. Bojąc się kolejnych ostrzałów, ludzie żyją w zupełnej blokadzie. W Sławiańsku brakuje lekarstw, żywności, wody. Każdego ranka przed studniami tworzą się długie kolejki.

W samym tylko Sławiańsku wciąż pozostaje kilka tysięcy dzieci. Większa część mieszkańców nie wyjeżdża z miasta. Na wieść o tym, że do Słowiańska przyjechali reporterzy, starcy, kobiety i dzieci wyszli na ulicę, nie bacząc na niebezpieczeństwo. W reporterach upatrują jedynego ratunku.

„Spuszczają na nas bomby, które się zapalają. Zniszczyli wszystko: przedszkola, szpitale. Czy to są ludzie?!” – płacze jedna z kobiet.
Jeden pan dożywający już swoich lat, inwalida wojenny, zgnębiony odzywa się: „Nam potrzebna jest pomoc. Chcą nas wytępić. To ludobójstwo. Bez pomocy wszystkich nas tu wytępią. Jestem wojennym inwalidą, ale proszę mi wierzyć, czegoś takiego w swoim życiu nie widziałem”.

W Sławiańsku nie ma już miejsca, na które nie spadły by śmiertelne pociski. Wiele mężczyzn ze Słowiańska jest teraz na pierwszej linii frontu i broni dostępu do miasta. Z Kijowa doszły wieści o możliwym rozejmie. Ale w Sławiańsku takim oświadczeniom, nawet z ust prezydenta, nie wierzą.

Na podstawie: http://russia.tv/video/show/brand_id/48383/episode_id/996794/video_id/1012882 oprac. J.J.

Komentarz tłumacza: Notka powstała na podstawie reportażu niezastąpionych rosyjskich dziennikarzy. To właśnie dzięki nim wiemy, co na Ukrainie naprawdę się dzieje. Relacjonując prawdę często narażają własne życie. Tak było z Igorem Kornelukiem, korespondentem rosyjskiej telewizji państwowej WGTRK, i Antonem Wołoszynem, realizatorem wizji. Obaj zginęli podczas ostrzału moździerzowego miejscowości Mirnyj pod Ługańskiem.

1395840887-670x320

9 komentarzy

Leave a Reply