Według zachodnich mediów (m.in Wall Street Journal i brytyjskiego The Indepenent), Stany Zjednoczone uzależniają pomoc dla walczących z terrorystami władz irackich od ustąpienia premiera Malikiego. Według przedstawicieli departamentu stanu, jego rząd nie jest w stanie zapewnić uspokojenia sytuacji w kraju. USA, które najechały Irak w 2003 r. i same i poprzez swoich regionalnych sojuszników wspierały terrorystów niszczących Syrię i Irak posunęły się do obwiniania rządu irackiego o doprowadzenie do obecnego kryzysu. Według Amerykanów to polityka Malikiego doprowadziła do połączenia sił Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu i dawnych zwolenników Saddama Husajna. Rzecznik premiera w rozmowie z BBC zapowiedział, że Maliki nie ustąpi, nawet za cenę amerykańskiej pomocy wojskowej.
(na podst. RT oprac. JS)
Komentarz Redakcji: Pomijając bezczelność amerykańskich oskarżeń, w dodatku wysuwanych przez państwo odpowiadające za destrukcję Iraku i pogrążenia go w krwawym konflikcie na tle wyznaniowym i politycznym, USA nie podaje prawdziwych przyczyn swojej niechęci do Malikiego. Za amerykańskim szantażem stoi najprawdopodobniej chęć zastąpienia niezależnego polityka dążącego do zacieśnienia współpracy z innymi krajami regionu (szczególnie Iranem) przez jankeską marionetkę.









Jeden komentarz