USA: Uspokajanie Polaczków

   24 czerwca Marie Harf, rzecznik prasowy amerykańskiego Departamentu Stanu, odniosła się do wypowiedzi ministra Radosława Sikorskiego na temat relacji polsko-amerykańskich, utrwalonej na tzw. taśmach „Wprost”.

Nie mogę wypowiadać się na temat rzekomych taśm, nie mogę potwierdzić ich autentyczności ani tła. Nie jestem w stanie tego sprawdzić. Ale mogę szerzej powiedzieć, że Stany Zjednoczone i Polską mają bardzo silny sojusz. (…). To relacje oparte na wspólnych wartościach i pozostają silne. Stanowią kluczowy element naszego sojuszu w tej części świata. A kryzys na Ukrainie – jak myślę – jeszcze bardziej to potwierdził. – powiedziała Harf. Odmówiła jednak skomentowania samych słów wypowiedzianych przez ministra Sikorskiego. Przypomnijmy, że w rozmowie, której nagranie ujawnił tygodnik „Wprost” Sikorski powiedział do Jacka Rostowskiego: „Wiesz, że sojusz polsko-amerykański jest nic nie warty. (…). Bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy, kompletni frajerzy. Problem w Polsce jest, że mamy płytką dumę i niską ocenę. Taka murzyńskość.”

Źródło: Polska Agencja Prasowa, wp.pl

Komentarz Redakcji: Słowa rzecznika Departamentu Stanu, obliczone na uśpienie ewentualnego niepokoju wzbudzonego wyciekiem niepublicznej wypowiedzi szefa polskiego MSZ do mediów, potwierdzają tylko słuszność zawartej w niej oceny relacji politycznych między Warszawą a Waszyngtonem. Bo w polityce międzynarodowej silne sojusze nie opierają się na „wspólnych wartościach” i tym podobnych abstrakcjach, lecz na wspólnych interesach. I trwają dopóty, dopóki interesy ich uczestników pozostają zbieżne. Niestety, politycy Republiki Okrągłego Stołu potrafią właściwie ocenić swoje działania tylko wtedy, gdy są przekonani, że nikt ich nie usłyszy. A kiedy przychodzi do podejmowania konkretnych decyzji, zawsze są gotowi sprzedać krew polskich żołnierzy za szklane paciorki i parę komplementów. (A.D.)

sikorski_radoslaw_sie295px

4 komentarze

Leave a Reply