Papież Franciszek udzielił wywiadu rzymskiemu dziennikowi „Il Messaggero”. Potępił w nim m.in. rezygnację z rodzenia dzieci.
– W pewnej mierze jest to związane z kryzysem gospodarczym. Jest też jednak zapaść kulturowa, egoizm i hedonizm. – powiedział Ojciec Święty. Przytoczył przy tym statystyki wskazujące, że po produktach pierwszej potrzeby w dzisiejszym świecie najwięcej pieniędzy wydaje się na kosmetyki i zwierzęta domowe.
– Relacja ze zwierzakiem jest łatwiejsza, łatwiej nad tym zapanować. Zwierzę nie jest wolne, dziecko to sprawa bardziej skomplikowana. – stwierdził papież, dodając, że Europa znużyła się rolą matki, woli być babcią. Podkreślił potrzebę rozwijania przez państwo polityki rodzinnej.
Zapytany standardowo o stosunek Kościoła do pedofilii, Franciszek nawiązał do swojej posługi jako arcybiskupa Buenos Aires, gdzie miał do czynienia z problemem nieletnich prostytutek.
– Przed dwunastoletnimi dziewczynami zatrzymywały się drogie samochody. Za kierownicą siedzieli starcy, którzy mogliby być ich dziadkami. Dla mnie są to pedofile. – mówił Ojciec Święty.
Podobnie jak w kilku poprzednich wywiadach prasowych, również i tym razem padło pytanie dotyczące posądzania papieża o komunizm. Franciszek wyjaśnił, że to komuniści przywłaszczyli sobie od chrześcijan temat ubóstwa.
– Troska o ubogich to domena Ewangelii. To Chrystus powiedział: byłem głody, ubogi, nagi. – stwierdził Ojciec Święty.
Źródło: Katolicka Agencja Informacyjna
Komentarz Redakcji: Nasuwają się następujące wnioski:
1. Jak słusznie zauważył papież, zdumiewająco wielu ludzi, którzy utrzymują, że nie stać ich na dzieci, stać na rasowe pieski i kotki oraz wiele innych bzdurnych wydatków. Wytworem społeczeństwa mieszczańskiego jest typ wygodnickiego egoisty.
2. Definicja pedofila według papieża krańcowo różni się od tej medialnej. W liberalnych mediach słowo „pedofil” to już właściwie synonim katolickiego duchownego. Ojciec Święty sugeruje, że pedofil to zdegenerowany moralnie, nie hamujący swoich chuci mieszczański bogacz, przekonany, że za pieniądze wolno mu mieć wszystko.
3. Słowa Franciszka o komunizmie powinni wbić sobie do głowy zwłaszcza idiotyczni „tradycjonaliści katoliccy” i „wolnorynkowcy”, którzy bodaj jako pierwsi, bo natychmiast po wyborze na Stolicę Piotrową, zaczęli wyzywać papieża od komunistów. (A.D.)









4 komentarze