Z badań statystycznych przeprowadzonych na zlecenie Komisji Europejskiej wynika, że Polska ma najwyższy w UE odsetek osób zatrudnionych w oparciu o tzw. „śmieciowe umowy”, wynoszący aktualnie 27% ogółu zatrudnionych. Przed dziesięciu laty wynosił on tylko 6% ogółu zatrudnionych. Od tamtej pory szybko wzrasta; według prognoz ekonomistów na razie wszystko wskazuje, iż trend ten utrzyma się w najbliższej przyszłości.
W świetle przygotowanych statystyk, w Polsce na „śmieciowe umowy” zatrudnionych jest 65% wszystkich pracowników nie przekraczających trzydziestego roku życia. Trzech na czterech Polaków pracujących w oparciu o „śmieciowe umowy” godzi się na tę formę zatrudnienia, ponieważ w przeciwnym wypadku grozi im bezrobocie.
(Na podstawie PolskieRadio.pl opr. A.D.)
Komentarz Redakcji: Rodzimi zwolennicy leseferyzmu być może cieszą się, że polscy pracodawcy najskuteczniej w całym unijnym bloku omijają ograniczenia nakładane na „wolną przedsiębiorczość” przez „socjalistyczne państwo”. Jednemu z polskich polityków udało się tymczasem przy okazji ubiegłorocznych wyborów wprowadzić do głównego nurtu politycznej i medialnej dyskusji postulat likwidacji „umów śmieciowych”. Niezależnie od tego, jakie poglądy poza tym prezentują wspomniany polityk czy jego ugrupowanie, postulat ten zasługuje na rzeczową dyskusję. Należałoby domagać się jego sprecyzowania w konkretne propozycje rozwiązań prawnych. Lepiej, by wystąpiły z nimi ośrodki reprezentujące konserwatyzm w sprawach społeczno-ekonomicznych, niż by pozwolono środowiskom lewicowym zmonopolizować ten postulat, który tendencje rozwojowe polskiej gospodarki w najbliższym czasie będą prawdopodobnie czynić coraz bardziej nośnym. (A.D.)








56 komentarzy