Wczoraj wieczorem poważne zamieszanie uczyniły taśmy opublikowane przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. Mają one przedstawiać rzekome nagranie rozmów radiowych pomiędzy separatystami (oraz oficerem rosyjskiego wywiadu wojskowego), potwierdzających zestrzelenie przez nich malezyjskiego Boeinga 777. Ich autentyczność jednak jest nader wątpliwa. Sam sposób wyrażania się dowódców jest nader mało konkretny, pełen informacji kompletnie bezwartościowych jak wzmianki o papierze toaletowym, indonezyjskim studencie uniwersytetu Thompsona (sic!). Ponadto pojawiły się dane odnośnie samego nagrania zamieszczonego w sieci, wskazujące na jego nagranie przed dojściem do katastrofy, której powód wciąż jest niewyjaśniony.
(na podst. militaryphotos.net , informacje własne)









14 komentarzy