Dzisiaj w nocy i wczesnym rankiem ukraińskie siły zbrojne ostrzeliwały z artylerii miasto Gorłowka na wschodzie Ukrainy – poinformowali powstańcy proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republiki Ludowej.
Gorłowka, położona 40 km na północny wschód od Doniecka, jest jednym z największych miast Donbasu o ludności 360 tys. osób. W ostatnich dniach siły zbrojne próbują ją zająć.
Według doniesień świadków, w mieście odnotowano liczne zniszczenia, są ofiary. Został uszkodzony kościół, domy mieszkalne i miejscowa fabryka. Poza tym, uszkodzono linie energetyczne, a stacja paliwa została odcięta od prądu.
W ciągu ostatniego tygodnia powstańcy zestrzelili 4 ukraińskie samoloty szturmowe SU-25.
Poniżej tekst sprawozdania z walk autorstwa głównodowodzącego noworosyjską obroną Igora Striełkowa:
„Pod Marinowką i Dubrowką do tej pory trwają walki. Nasza artyleria ostrzeliwuje technikę i żywą siłę wroga. W rejonie terminala Marinowka płonie transport i broń Ukraińców. Wrogi ogień artyleryjski praktycznie stłumiony.
Nasze straty za 23 lipca w walkach pod Marinowką-Kożewną-Dubrowką to 50 ludzi (w tym ranni), dwa czołgi, dwa BMP, jeden BTR. Ranny w rękę został głównodowodzący w ataku na Kożewnię komendant „Opłota”, zastępca ministra spraw wewnętrznych A. Zacharczenki. (Dziś został majorem).
Straty przeciwnika przewyższają nasze wielokrotnie. Szczególnie w żywej sile. Ciężkie straty poniósł nowo przybyły batalion „Azow”. Przeciwnik jest mocno zdemoralizowany, ale uczepił się „korytarza”, chociaż ten momentami zwęził sie do 1 kilometra.
Między Konstantinowką i Michajłowką (na pd.-zach. od wsi Marinka, na przedmieściach Doniecka) grupa dywersyjno-rozpoznawcza „Ptica” z 2. Słowiańskiego batalionu piechoty wysadziła na minach dwa Kamazy z piechotą przeciwnika. Ta sama grupa zniszczyła również w tym rejonie wczoraj baterię GRAD.
Trwają boje o Błagodatnoje ( na pn. od Amwrosijewki). Przeciwnik ponownie atakował wieś przy pomocy 4 czołgów i 4 BTRów. W czasie walki żołnierze ze składu 4. roty 3. Siemienowskiego batalionu piechoty zniszczyli 1 BTR. Doświadczony komendant roty („Kozyr”) posłużył się taktyką, która nakazuje nie bronić blokpostów i rejonów umocnionych, ale prowadzić walkę manewrową w zabudowaniach, albo terenach leśnych, przywiązując największą uwagę do niszczenia siły żywej. Najczęściej przeciwnik skrajnie nerwowo reaguje na taka taktykę i odstępuje. Jak będzie dziś – pokaże noc.
Ani w Gorłowce, ani w Debalcewie, pomimo ataków przeciwnikowi nie udało się zdobyć terenu. Dzięki wycofanie się na czas sił A. Mozgowego z Lisiczanska przeciwnik nie dał rady z marszu zająć aglomeracji Pierwomajsk-Stachanow-Malczewsk, gdzie stacjonowały skrajnie niewielkie siły. W związku z tym nacgwardia będzie musiała o te tereny toczyć ciężkie walki. Mozgowy zrobił najważniejsze -zajął do tej pory praktycznie „gołą” część frontu. Przy czym muszę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć: rozkaz wyjścia z Lisiczańska dostał bezpośrednio ode mnie i wypełnił go, pomimo wyrażanych wątpliwości.
Z drugiej strony, chciałbym odnotować męstwo komendanta „Leszego” i jego bojowników, którzy bronią Lisiczańsk już prawie dwie doby niewielkimi siłami, wygrywając czas dla organizacji obrony na nowych rubieżach. Mam nadzieję, że dadzą radę w swoim czasie przerwać się przez linie przeciwnika.”
W osobnej notce Striełkow poinformował: „Bateria <<Non>> [moździerze samobieżne – Red.] artyleryjskiej grupy słowiańskiej przy udziale pododdziału 2. Słowiańskiego batalionu, zniszczyła 1 BTR, 1 BRDM oraz działo samobieżne ostrzeliwujące Iłowajsk. Miały też miejsce dwie detonacje amunicji.”
Jak donosi w histerycznym tonie ukraiński deputowany Oleg Lyashko, oddział „Donbas” gwardii narodowej złożony z członków „Prawego Sektora”, został otoczony na zachodnich rubieżach Doniecka i „pilnie potrzebuje pomocy”. Według niepotwierdzonych informacji, wśród nacgwardzistów otoczonych przez siły noworosyjskie jest lider „Prawego Sektora”, Dmytro Jarosz.
Na podst. Głos Rosji, Narodowe Republiki Doniecka i Ługańska

Na zdjęciach: tyle zostało z 79. Brygady aeromobilnej, zamkniętej w kotle przy granicy z Rosją.
















6 komentarzy