Od Redakcji: Przedstawiamy zapis wywiadu (w językach polskim i białoruskim), jaki z Przywódcą Falangi, Bartoszem Bekierem, przeprowadził pół roku temu założyciel białoruskiego think-tanku NOMOS, Piotr Piatrouski. Wywiad z Piotrem, dotyczący współczesnej formacji białoruskiego rewolucyjnego konserwatyzmu, opublikowaliśmy pod tytułem Dla Xportalu: Piotr Piatrouski (NOMOS).
1. Na początek proszę opowiedzieć o organizacji Falanga. Jak i kiedy ona powstała? Jakie są cele i metody jej działalności?
Organizacja Falanga powstała w styczniu 2009 roku jako zdyscyplinowane zrzeszenie aktywistów pragnących działać społecznie na rzecz Ojczyzny. Od początku jesteśmy przeciwni degeneracji polskiej myśli narodowej, która przejawia się w nadawaniu jej cech konserwatywno-liberalnych. Z naszego punktu widzenia żaden wariant liberalizmu nie jest możliwy do zaakceptowania, w tym również ten rzekomo „konserwatywny” i „patriotyczny”, a takie tendencje były i w dalszym ciągu są jeszcze obecne w ramach szeroko pojmowanego ruchu narodowego. Do celów Falangi należy więc odwracanie tej tendencji i tworzenie niezależnej myśli politycznej, aspirującej do miana awangardy polskiego obozu tożsamościowego, który dąży do społecznego, politycznego i kulturowego odrodzenia Kraju.
Nasze refleksje nie ograniczają się jednak do granic Polski, czy też jej najbliższego otoczenia, lecz mają charakter uniwersalny, co przejawia się w naszym sprzeciwie wobec mondializmu, światowej hegemonii USA i dyktatury międzynarodowego kapitału. Jako alternatywę dla liberalnego globalizmu proponujemy układ policentryczny, społeczny nacjonalizm uwzględniający lokalne tożsamości, tradycje i unikatowe interesy regionalnych obszarów takich jak nasz, środkowoeuropejski.
Nasza działalność posiada zróżnicowany charakter, dlatego zalicza się do niej m. in. udział w marszach tożsamościowych, publicystyka, współpraca z placówkami eksperckimi i centrami analiz, lecz również z grupami paramilitarnymi realizującymi państwowy program szkolenia, organizowanie demonstracji w obronie państw bezprawnie atakowanych przez szajkę Waszyngtonu i Tel-Awiwu, prowadzenie miejskiej dywersji informacyjnej, realizacja programu marszów kondycyjnych w ekstremalnych warunkach górskich, organizowanie konferencji promujących ciekawe pozycje wydawnicze itp. Szczególny nacisk kładziemy na hierarchiczność i zdyscyplinowanie naszych struktur, oraz dbamy o to, by głoszone przez nas ideały nie były pustosłowiem popartym wyłącznie paplaniną „oświadczeń”. Gdy wybuchła wojna w Syrii i stało się jasne, że za eskalację konfliktu odpowiadają siły trzecie prowadzące tzw. „proxy war” przeciwko narodowi syryjskiemu, uczyniliśmy wszystko, żeby pojechać na miejsce i móc samodzielnie doświadczyć tego, co naprawdę się tam dzieje – bez medialnych pośredników, którzy we współczesnej Polsce, co tu dużo mówić, najczęściej manipulują i kłamią. Cel zrealizowaliśmy, udostępniając polskiemu i zagranicznemu odbiorcy relacje z naszych spotkań z wysokimi władzami Syrii i ze schwytanymi islamistycznymi bojownikami, relacje z miejsc wypełnionych zapachem krwi i szczątkami ofiar ataków terrorystycznych, o których świat milczy. Determinacja, dążenie do prawdy i poszerzenia społecznej świadomości, to ważne cele i elementy charakterystyki Falangi.
2. Jaka jest Wasza tożsamość ideologiczna? Jaki jest Wasz stosunek do trzech głównych projektów Moderny: liberalizmu, socjalizmu i faszyzmu?
Z trzech wielkich produktów Moderny na placu boju pozostał jedynie liberalizm. Faszyzm w swej rdzeniowej formie został zniszczony w wyniku zwycięstwa liberalizmu i marksistowskiego socjalizmu w wariancie komunistycznym na polach II wojny światowej. Jego resztki przetrwały wśród przeróżnych „partyzantów z wyciętego lasu”, a dalekie echa ideologii faszystowskiej możemy odnaleźć w arabskich systemach i organizacjach politycznych, które swój renesans przeżywały w latach ’60 XX wieku, a po których niewiele już dzisiaj zostało. Z kolei marksistowski socjalizm przeżył swój generalny krach wraz z upadkiem Związku Radzieckiego i końcem świata opartego o biegunowy układ sił. Peryferyjnie przetrwał oczywiście w ramach niektórych systemów politycznych, ale państwa, gdzie nie jest on dzisiaj wyłącznie fasadą, nie odgrywają obecnie żadnej istotnej roli w skali światowej. Ponowoczesność wita nas zatem pod sztandarami zwycięskiego liberalizmu, którego pozycja jest tak silna, że stał się on centrum nowej epoki, uzyskując dominację w większości wymiarów: politycznym, społecznym, kulturowym, gospodarczym, geopolitycznym. Aksjologia współczesnego liberalizmu posiada oczywiście swoje różne mutacje w zależności od sektora, któremu się przyjrzymy, tak więc np. w przestrzeni gospodarczej będzie to neoliberalizm, w politycznej liberalna demokracja itd. Linia podziału ideologicznego nie przebiega już między „prawicą” i „lewicą” (jak niewiele znaczą dziś te pojęcia!), ale między liberalizmem, a tymi, którzy sprzeciwiają się jego dominacji we wszystkich dziedzinach życia. Nie dyskutujemy bowiem o czymś abstrakcyjnym, ale o zjawisku, którego każdy z nas tutaj, w Polsce, doświadcza na co dzień. W przestrzeni politycznej mamy do czynienia z oligarchizacją i postpolitycznością elit, które nie wyobrażają sobie rzeczywistości opartej na innych paradygmatach aniżeli liberalno-demokratyczne, w wymiarze społecznym dominują takie cechy jak indywidualizm, egoizm, żądza zysku i konsumpcjonizm, w obszarze kultury forsowana jest tęczowa ideologia tolerancjonizmu, kosmopolityzmu i hedonizmu, gospodarczy neoliberalizm skutkuje wyzyskiem pracowników, zatrudnianiem ich na „umowy śmieciowe”, emigracją młodego pokolenia, wyprzedażą majątku narodowego i transnarodową kolonizacją kapitału, zaś w perspektywie geopolitycznej Polska w ciągu ostatnich dwóch dekad wykonywała polecenia Wielkiego Brata zza Oceanu. To oczywiście tylko kilka przykładów, które od razu można wymienić jednym tchem. Sprzeciwiamy się liberalnemu upokorzeniu społeczeństw i narodów, dlatego twardo opowiadamy się po stronie szerokiego obozu antyliberalnego.
Nakreślona w ten sposób tożsamość ideologiczna przystosowana do podjęcia nowej walki w realiach ponowoczesności musi rodzić pewne skojarzenia z Czwartą Teorią Polityczną Aleksandra Dugina i są to skojarzenie słuszne, ponieważ prace tego rosyjskiego filozofa i geopolityka bywają dla nas inspiracją. Tym niemniej Falanga jest organizacją, która wyrasta z tradycji polskiego, przedwojennego Ruchu Narodowo-Radykalnego (narodowo-rewolucyjnego) pod przywództwem Bolesława Piaseckiego, oraz Ruchu Narodowo-Państwowego, który wyewoluował ze Związku Młodych Narodowców. Na pierwszym planie naszej tożsamości ideologicznej znajdują się zatem zagadnienia narodowe, społeczne i propaństwowe. Cenimy również takich myślicieli jak np. Ernst Jünger, z którym zgadzamy się w krytyce mieszczańskiej demokracji, oraz z jego metafizyczną koncepcją pracy, czy też Julius Evola, który, podobnie jak my, fascynował się europejskim dziedzictwem, tradycją, imperium.
3. Jaki jest Wasz ideał systemu politycznego? Czy można mówić o kryzysie systemu politycznego w dzisiejszej Polsce i ewentualnych nadziejach na zmiany?
System polityczny III RP jest kaleki z wielu względów, do których zaliczyć można jego wewnętrzne sprzeczności, jak chociażby zgniły kompromis między modelem „kanclerskim”, a prezydenckim. Sytuacja jest względnie stabilna, gdy prezydent i premier pochodzą w Polsce z jednej opcji politycznej, natomiast inne scenariusze przewidują jedynie różną skalę wewnętrznego skłócenia i wzajemnego blokowania się dwóch kluczowych ośrodków decyzyjnych. Proszę sobie wyobrazić, że nawet gdy Polską rządzili jednojajowi bliźniacy, sprawując jednocześnie dwie najważniejsze funkcje w państwie, okazjonalnie dochodziło do spięć i sporów kompetencyjnych między prezydentem, a premierem. To pokazuje skalę upośledzenia systemu, do którego idealnie pasuje powiedzenie „ni pies, ni wydra”. Głównym zadaniem elit powinno być wybranie jednego modelu systemu politycznego i konsekwentne przeprowadzenie reform w celu przesunięcia obecnego środka ciężkości. By wykonać taki ruch, potrzebna jest jednak wola polityczna i odwaga, której naszym demoliberalnym politykom brakuje, niezależnie od opcji.
Gdybyśmy dziś mogli zmienić polski system polityczny wraz konstytucją, to z pewnością wzmocnilibyśmy władzę wykonawczą, tworząc silny, spersonalizowany ośrodek decyzyjny, ograniczając tym samym bezproduktywny jarmark sejmokracji. Byłby to system wertykalny, hierarchiczny, zorientowany na dowartościowanie pracy, deprecjację znaczenia partii i karteli politycznych, podkreślający rolę organicznych wspólnot lokalnych w kształtowaniu rzeczywistości społecznej.
4. Jakie miejsce zajmujecie pośród dzisiejszej polskiej prawicy? Jaki jest Wasz stosunek do innych ruchów prawicowych w Polsce?
W odniesieniu do Falangi słyszałem już o określeniach takich jak m. in. „radykalne centrum”, „skrajna lewica prawicy”, „metafizyczna Prawica” i „narodowa lewica”, ale by nie wdawać się w bezproduktywne rozważania na temat siatki pojęciowej i „prawicowości”, przejdźmy nad tym do porządku, zwłaszcza, że tradycyjnie uprzejme doniesienia medialne o tzw. „skrajnej prawicy” będą tutaj jakimś drogowskazem, który intuicyjnie ułatwi mi odpowiedź. Przy całym spektrum realizowanych przez nas projektów i akcji, współpracujemy również z wieloma zróżnicowanymi środowiskami „narodowej prawicy” i „narodowej lewicy”, jednak podstawowym kryterium jest zawsze patriotyzm i sprzeciw wobec liberalnego status quo. Aspirujemy do tego, by odgrywać rolę ideowej awangardy również w ramach środowisk, z którymi zasadniczo mamy niewiele wspólnego i które nie darzą nas sympatią. Odczuwamy jednak satysfakcję, gdy widzimy, jak organizacje „centroprawicy liberalno-narodowej” (pozostajemy w przyjętej konwencji) zmieniają akcenty swojego oddziaływania, a idee, które staramy się implementować, promieniują na innych. To proces, który cały czas nabiera tempa.
5. Jakie są perspektywy na przyszłość wśród dzisiejszej polskiej prawicy?
Systemowa prawica w Polsce, ta sensu proprio, czyli prawica parlamentarna, to obecnie przede wszystkim populistyczno-neokonserwatywne Prawo i Sprawiedliwość, oraz deklaratywnie „konserwatywno-liberalni” rozłamowcy z PiS i partii rządzącej (PO), którzy pragną utworzyć nową prawicową siłę na polskiej scenie, do czego nie mają ani potrzebnego zaplecza, ani potencjalnego elektoratu, który mógłby im na tej scenie zagwarantować jakąś przestrzeń. W obliczu powolnego rozkładu PO istnieją natomiast realne szanse na zwycięstwo neokonserwatystów z PiS, choć dla obozu polskich tożsamościowców i zwolenników emancypacji z pod wpływu Waszyngtonu, nie oznacza to raczej niczego dobrego. Jedyną szansę jaką widzę obecnie dla tych wyborców, którzy pragną autentycznego uderzenia w naszą kompradorską klasę polityczną, to odrodzenie w jakiejś formie sił społeczno-populistycznych o mocnym zabarwieniu narodowym, które niegdyś do pewnego stopnia reprezentowała „Samoobrona” Andrzeja Leppera, polityka zasłużonego m. in. na polu budowania kontaktów polsko-białoruskich. Lepper nie posiadał jednak rozbudowanego zaplecza merytorycznego, zawierał zgniłe koalicje z establishmentem, otoczył się wieloma niekompetentnymi i niegodnymi zaufania ludźmi, którzy go zdradzili, zaś w wyniku bezprecedensowej kampanii mediów, a także uderzeń systemu na płaszczyźnie sądowej, finansowej i politycznej, zginął śmiercią samobójczą. Gdyby komuś w przyszłości udało się jednak powtórzyć dawne sukcesy „Samoobrony”, wtedy będzie to czytelny sygnał do konsolidacji i ataku dla wszystkich sił antyliberalnych w Polsce.
6. Fenomenem ostatnich lat stał się Marsz Niepodległości. Co myślicie o tej manifestacji narodowej i co możecie powiedzieć o reakcji władz i mediów w Polsce na to wydarzenie?
Osobiście cieszy mnie to, że w Polsce rośnie liczba młodych ludzi, którzy posiadają wewnętrzny imperatyw działania w celu podkreślenia polskiej tożsamości, co musi być przecież powodowane troską o kondycję państwa, czy mówiąc szerzej, Ojczyzny. Manifestowanie uczuć narodowych jest pozytywnym zjawiskiem i należy je cenić. Czym innym jest natomiast polityczna ocena niektórych liderów, którzy są animatorami i sternikami danego zjawiska, mającego realizować ich strategię polityczną i – nie czarujmy się – polityczne ambicje. To oni nadają temu wydarzeniu taką, a nie inną formę, to oni tworzą narrację mającą usprawiedliwiać ich różnego rodzaju pretensje i pragnienia. Z politycznego punktu widzenia, idea „Marszów Niepodległości” służy obecnie złym celom. Po pierwsze, Rada Decyzyjna Ruchu Narodowego, który jest organizatorem przedsięwzięcia, zdominowana jest przez osoby, które z postawą antyliberalną, prospołeczną, czy po prostu nacjonalistyczną i mieszczącą się w ramach tradycji obozu narodowego, nie mają zbyt wiele wspólnego. Liderzy tacy jak K. Bosak, czy A. Zawisza, choć oczywiście sympatyczni, wyrażali się ciepło o amerykańskim neokonserwatyzmie, syjonizmie i liberalizmie gospodarczym. Obok nich w Radzie zasiadają członkowie partii libertariańskich, a sam Ruch Narodowy współtworzony jest z Ruchem Wolności i innymi grupkami narodowo-liberalnymi. Profil ideowy kolegialnego szefostwa „MN” prowadzi nas do konstatacji, że hasła, którymi Ruch Narodowy wabi młodzież, służą sprzecznym celom.
Po drugie, dla realizacji swoich doraźnych strategii, liderzy „MN” wykorzystują szkodliwą, paranoidalną retorykę, która prowadzi ich do uprawiania galopującej „agentologii”. Jeden z liderów Ruchu Robert Winnicki publicznie rzuca oskarżenia o agenturalność, nawet względem swoich dawnych znajomych i ich rodzin. Mamy do czynienia ze środowiskiem, którego liderzy wszystkie swoje niepowodzenia tłumaczą prowokacjami służb, obcych wywiadów, tajną policją czyhającą na patriotów na każdym rogu itd. To oczywiście koronny dowód na to, że „system się ich boi” i chwieje się w posadach, dlatego należy uderzać w Państwo Polskie bez opamiętania, a już zwłaszcza w jego służby mundurowe – a potem, oczywiście, narzekać na represje. Niewątpliwie, zdarzają się ewidentne przypadki poważnych nadużyć i braku profesjonalizmu policji, czego doświadczamy wszyscy, ale to jednak za mało, by uchodzić za represjonowanych kombatantów. Odrzucamy taką narrację, jako groteskową i cyniczną.
W wyniku całego szeregu smętnych aferek i bezpardonowej walki o iluzoryczne „stołki”, kadra kierownicza RN balansuje obecnie na krawędzi rozłamu – tymczasem wśród uczestników Marsu Niepodległości znajduje się wielu wartościowych ludzi, którzy mogą stać się nadzieją dla realnych przemian.
7. Dzisiaj kwestie historyczne zajmują ważne miejsce w Polsce. Co sądzicie o ruchu krajowców, Romanie Dmowskim, Józefie Piłsudskim i czasach PRL-u?
Krajowcy byli stronnictwem niepogodzonym ze swoją epoką i z rzeczywistością. Jako polskojęzyczni obywatele II Rzeczpospolitej byli zwolennikami litewskiego odrodzenia narodowego w duchu Wielkiego Księstwa Litewskiego, podczas gdy ich głównym postulatem politycznym było przekazanie zamieszkanego przez Polaków Wilna szowinistycznej republice kowieńskiej, budującej swoją tożsamość na antypolonizmie. Należący do krajowców Stanisław Narutowicz, brat prezydenta Gabriela Narutowicza, popełnił samobójstwo w obliczu nieprzejednanego stanowiska rządu polskiego i Kowna, podczas gdy prezydent Narutowicz został zastrzelony w Warszawie przez sympatyka endecji, która podejrzewała go m. in. o dążenie do naruszenia integralności terytorialnej państwa. Przebieg granic po Traktacie Ryskim powodował, że II RP nie mogła być ani państwem monoetnicznym, ani państwem prawdziwie wielonarodowym na wzór Rzeczpospolitej Obojga Narodów, co w fatalny sposób komplikowało sytuację w regionie. Przy dzisiejszych, na chwilę obecną ustabilizowanych granicach państw narodowych, współcześni apologeci krajowców mają do odegrania znacznie ważniejszą rolę – to przekonanie obywateli Polski, Białorusi i Litwy, że przyszłość od nas wymaga, by postrzegać nasz region jako jedną, nierozerwalną całość i ośrodek współpracy, nie zaś skłócony obszar sporów niegodnych naszej wspólnej historii. Jest to szczególnie istotne przesłanie dla władz Republiki Litewskiej, które prowadząc swoją cichą, zbrodniczą wojnę przeciwko własnym słowiańskojęzycznym obywatelom, same proszą się o międzynarodowy trybunał, który przy udziale Polski, Białorusi i Rosji powinien rozstrzygnąć o federalizacji tego państwa i powołaniu mniejszościowych autonomii. Przedwojenni krajowcy byli zwolennikami cesji terytorialnych – współcześni muszą stać się orędownikami ścisłej współpracy, by nie doszło do kolejnych bratobójczych konfrontacji w Europie Środkowo-Wschodniej.
Z kolei Roman Dmowski to postać myśląca głównie w kategoriach etnicznych, lecz wybitnie zasłużona dla polskiej niepodległości i myśli narodowej, zarówno w wymiarze politycznym, czyli za sprawą jego zwycięstw na Konferencji Wersalskiej, oraz na płaszczyźnie społecznej, a więc z uwagi na szerokie upowszechnienie perspektywy narodowej racji stanu. Dmowski, z wykształcenia biolog, był w swoich projektach wyrazicielem myśli pozytywistycznej i darwinizmu, więc przekonywał Polaków do konieczności podjęcia wytrwałej pracy na rzecz poprawy narodowego charakteru i stanu państwa, a jednocześnie ostrzegał przed konsekwencjami, które spadają na narody gnuśne i słabe. Paradoksalnie, gdyby granica wschodnia II RP przebiegała wg tzw. Linii Dmowskiego, czyli obejmując swym zasięgiem m. in. Kamieniec Podolski, Mińsk i Kowno, projekt wielonarodowej Rzeczpospolitej nie byłby pozbawiony sensu.
Józef Piłsudski reprezentował natomiast romantyczne i prometejskie aspekty polskiego ducha narodowego. Jako legionista, żołnierz i polityk, poszerzał horyzonty polskich aspiracji. Brzydząc się jednocześnie małostkowymi gierkami parlamentaryzmu, pragnął podporządkowania polityki zasadom dyscypliny, hierarchii i dążenia do najwyższego celu, jakim miało być dobro państwa. W swych działaniach był jednak niekonsekwentny i niezbyt skuteczny. Drugiej Rzeczpospolitej zabrakło męża stanu, który łączyłby w sobie cechy tych dwóch szczególnych polityków. Wielki spór okresu międzywojennego Piłsudski-Dmowski jest współcześnie zupełnie anachroniczny – konieczne jest natomiast połączenie myśli narodowej i państwowej. Falanga w początkach swej działalności dokonywała tej syntezy w atmosferze skandalu, natomiast dzisiaj łączenie wartościowych elementów tych dwóch największych szkół polskiej myśli politycznej nikogo już raczej nie dziwi, a wręcz zyskuje aprobatę.
Czasy PRL-u to okres zarazem mroczny, jak i zdumiewający w perspektywie niektórych sukcesów polskiej, socjalistycznej państwowości. Pomimo sowieckiej dominacji i terroru czerwonych siepaczy obcego pochodzenia, zwłaszcza w okresie stalinizmu, Polska Ludowa to również trwała reslawizacja Ziem Odzyskanych, szybka odbudowa zrujnowanego wojną kraju, wielka industrializacja obejmująca m. in. przemysł wydobywczy, przetwórczy i stoczniowy, potęga Wojska Polskiego i, paradoksalnie, kulturowa zachowawczość społeczeństwa, zwłaszcza w zestawieniu ze społeczeństwami kapitalistycznymi państw Europy Zachodniej i Ameryki. PRL była również pod pewnymi względami organizmem statokratycznym, znajdującym się w geopolitycznym obozie przeciwników liberalizmu, syjonizmu i amerykanizmu. W wielkiej, biegunowej konfrontacji sił, Blok Wschodni stał jednak na przegranej pozycji, zarówno w wymiarze generalnego potencjału gospodarczego, jak i strukturalnych niewydolności, takich jak m. in. systemowa korupcja. Koniec PRL-u duszonego amerykańskimi sankcjami był więc równie żałosny, jak upadek całego Bloku Wschodniego i ZSRR.
8. Co myślicie na temat istnienia niepodległej Białorusi na mapie Europy?
Obecne położenie geopolityczne i kulturowe suwerennej Białorusi jest z naszej perspektywy sytuacją dramatyczną, a zarazem kluczową dla dalszego rozwoju wypadków w naszej części Europy. Z jednej strony Białoruś integruje się w projektowanym obszarze Unii Eurazjatyckiej, co pozwala utrzymać w Mińsku polityczny status quo i obronić Białoruś przed gospodarczym przejęciem z zachodu, a także, paradoksalnie, również ze wschodu , z czym stara sobie radzić Wasz prezydent. Sytuacja ta stwarza jednak pewne zagrożenie dla tożsamości narodowej Białorusinów, którzy pod względem kulturowym i językowym poddają się wpływowi Rosji, co w dalszej przyszłości może poskutkować jakąś formą aneksji politycznej. W alternatywnym przypadku, związanym z wymianą elit i modyfikacją wektora integracji, może dojść do krótkotrwałego odrodzenia narodowego Białorusinów, które jednak w dłuższej perspektywie zostanie ponownie wytłumione, tym razem przez zachodniackie wzorce kulturowe, stanowiące jedną z podstaw aksjologicznych współczesnej integracji europejskiej. Transformacja, po przejściowym kryzysie, być może wiązałaby się z szybszym wzrostem PKB dla Białorusi, ale nie mielibyśmy już wówczas do czynienia z kapitałem białoruskim, lecz międzynarodowym, ze wskazaniem na Niemcy. Nowe elity polityczne, składające się z dawnych dysydentów opłacanych obecnie przez Zachód, nie byłyby zdolne do rządzenia w inny sposób, aniżeli na kolanach względem swoich euroatlantyckich mocodawców. Nasuwa się zatem smutna konstatacja, że niepodległość Białorusi, którą silną ręką podtrzymuje prezydent Łukaszenko, jest w dłuższej perspektywie niemożliwa do obronienia. Naszym zdaniem ten pozornie nieodwracalny proces można jednak powstrzymać za pośrednictwem wypracowania „trzeciej drogi” na płaszczyźnie regionalnej i kontynentalnej. Potrzebna jest też wola współpracy polsko-białoruskiej, bez względu na różnice ideowe i systemowe między Mińskiem, a Warszawą. Jak głosił jeden z ulicznych plakatów Falangi przedstawiający kontur granic polsko-białoruskich: „Współpraca, nie konfrontacja! Racja stanu jest ważniejsza niż liberalna ideologia”. Geopolityka i współpraca gospodarcza powinny mieć zatem charakter nadrzędny.
9. Jakie miejsce zajmuje niepodległa Białoruś w Waszej orientacji geopolitycznej?
Białoruś jest obecnie jednym z niewielu państw wyłamujących się z globalnego porządku opartego na monocentryzmie i hegemonii liberalizmu. Jest to dla nas wystarczający powód, by popierać białoruskie dążenia do zachowania niezależności względem projektu mondialistycznego. Co więcej, Białoruś jest naszym sąsiadem, krajem złączonym wielowiekową tradycją z Rzeczpospolitą. Nasze losy są ze sobą blisko związane od setek lat, dlatego w orientacji geopolitycznej oznaczamy obszar ziem białoruskich jako przestrzeń Wspólnoty Dziedzictwa Historycznego, sferę priorytetową dla polityki polskiej i nadrzędną względem całej europejskiej rodziny narodów. Nie należy jednak mylić projektu współpracy w ramach tejże wspólnoty z ideą „międzymorza”, niebezpieczną mrzonką skierowaną przeciwko dwóm potężnym sąsiadom. Jednoczesna rywalizacja z Niemcami na zachodzie, oraz z Rosją na przestrzeni łuku bałtycko-czarnomorskiego jest skazana na klęskę i geopolityczną katastrofę Europy Środkowo-Wschodniej z uwagi na skrajną asymetryczność potencjałów. Środkowoeuropejska współpraca nie może zatem rozwijać się w opozycji do głównych kontynentalnych ośrodków siły, ale w porozumieniu i we współpracy z nimi, w ramach szerszych bloków politycznych tworzących wielką przestrzeń kontynentalną, zdolną zakłócić amerykański monocentryzm w układzie światowym. Czy tego chcemy, czy nie, Polska znajduje się obecnie w brukselskim bloku integracji europejskiej, podczas gdy Białoruś zacieśnia współpracę w obszarze WNP i przyszłej Unii Eurazjatyckiej. Bez względu na trwałość tych tendencji geopolitycznych i przyszłych relacji między Wschodem a Zachodem, powinniśmy mieć na względzie dwa priorytety: naszą regionalną rodzinę środkowoeuropejską i Wielką Europę. Nasz region rozumiejący zarówno mentalność Wschodu, jak i Zachodu, ma tutaj do odegrania ogromną rolę.
10. Co sądzicie o systemie politycznym na Białorusi? Jakie jego cechy uważacie za warte zaimplementowania w Polsce?
Geneza społeczno-narodowego systemu na Białorusi to m. in. stanowcze „nie” dla prywatyzacji majątku narodowego wypowiedziane przez Mińsk na początku lat ‘90. Podczas, gdy rosyjscy i ukraińscy oligarchowie byli zajęci wyprowadzaniem kapitału państwowego przy poparciu Międzynarodowego Funduszu Walutowego i amerykańskiego Departamentu Stanu, Białoruś została wyklęta przez Zachód za brak uczynnej współpracy tego typu. Państwo nigdy nie powinno wyzbywać się pakietu kontrolnego w przedsiębiorstwach, które mogą stanowić istotne narzędzie gospodarcze i polityczne. W Polsce to proces, który został zainaugurowany przy okazji wprowadzenia tzw. „terapii szokowej”, lecz do pewnego stopnia trwa on po dziś dzień i powinien zostać zatrzymany, a następnie odwrócony.
Jesteśmy zatem zwolennikami silnego, spersonalizowanego ośrodka władzy, która wykorzystuje swe prerogatywy dla ochrony narodowych interesów. Etos służb mundurowych zawsze powinien być elementem spajającym zdrową wspólnotę polityczną, lecz również wywoływać respekt wśród tych, którzy za obce pieniądze chcieliby ów porządek polityczny wywrócić.
11. W Manifeście Falangi mówicie o aktualności dla Polski kierunku euroazjatyckiego. Czy widzicie w tym kierunku jakieś perspektywy dla Polski?
Tożsamość Rzeczpospolitej stanowi orientalny, słowiański wariant kultury Zachodu, natomiast żaden z projektowanych obszarów Eurazji nie obejmuje ziem polskich – i słusznie. Nasze miejsce jest w Europie, ale życzylibyśmy sobie, by Europa nie była najbogatszą kolonią USA, lecz samodzielną potęgą i bliskim sojusznikiem Eurazji. Myślimy w kategoriach wielkich, kontynentalnych przestrzeni, które obalą bandycki porządek Ameryki, a glajszachtującą globalizację zastąpią wewnętrznym pluralizmem kulturowym. Polskę i cały nasz wspólny region postrzegamy jako strategiczny i cywilizacyjnie odrębny sworzeń między Wschodem i Zachodem, który tożsamość okcydentalną godzi z tym, co orientalne, mistyczne i skierowane ku metafizyce.
12. W państwach kontynentu europejskiego ciągle odbywa się dyskusja na temat Unii Europejskiej. Taka dyskusja ma miejsce także na Białorusi. W jakim kierunku ewoluowały poglądy odnośnie UE w Falandze po 10-ciu latach uczestnictwa RP w tej strukturze? Jak według Was prezentuje się miejsce Polski w UE?
Przyszłość Unii Europejskiej stoi pod znakiem zapytania, ale póki co, Unia jest obiektywnym elementem rzeczywistości, którego nie można zanegować. Nasz stosunek względem UE jest ambiwalentny. Aksjologia współczesnej integracji europejskiej, unijna antropologia społeczno-polityczna, to synonim jednej z największych katastrof w dziejach Starego Kontynentu. To fałszywa, destrukcyjna perspektywa multikulturalizmu, to forsowna implementacja liberalno-lewicowego systemu wartości, to geopolityczna i geokulturowa zależność względem euroatlantyzmu. Z drugiej strony, instytucjonalna integracja Europy stanowi jednak pewien przełom w kierunku wyłonienia europejskiego ośrodka siły, stworzenia wspólnego mianownika interesów i głębokiej współpracy europejskich narodów.
Polska obecność w Unii Europejskiej w aspekcie wewnętrznym naznaczona jest pogłębieniem demograficznej klęski, związanej z otwarciem atrakcyjniejszych rynków pracy i masową emigracją młodego pokolenia. Część z tych, którzy wyjechali z Polski, nigdy już nie wróci. Tymczasem rodzimy rynek pracy, poza największymi ośrodkami miejskimi, nie zanotował szczególnego wzrostu swojej atrakcyjności. Fatalny stan najbiedniejszych polskich województw jest znamiennym świadectwem „sukcesów” tzw. europejskiej polityki spójności. Międzynarodowa pozycja Polski wewnątrz Unii Europejskiej jest natomiast niezła, głównie za sprawą polsko-niemieckiego sojuszu, który funkcjonuje wewnątrz pogrążonej w kryzysie Unii od kilku lat, co poskutkowało m. in. uchwaleniem korzystnego dla Polski budżetu wspólnotowego, pomimo generalnej tendencji do jego ograniczania.
Władze RP starają się również odgrywać rolę „marchii wschodniej” UE, co przekłada się na rolę Polski w finansowaniu białoruskich i ukraińskich ośrodków dysydenckich dążących do stowarzyszenia swoich krajów z Unią. Stoją za tym nie tylko interesy Warszawy, ale również mutacja polskiego mesjanizmu poprzez sztuczne nadanie mu cech prawo-człowieczych i liberalno-lewicowych, co widać zwłaszcza na przykładzie wspierania tzw. opozycji białoruskiej. Rzeczą szczególnie karygodną jest wykorzystywanie do tego celu polskiej mniejszości, na którą spadają ciosy należące się komu innemu. Władze białoruskie w ramach działań „odwetowych” powinny wspierać polskie ośrodki propaństwowej opozycji, które dążą do resetu stosunków polsko-białoruskich i odkłamują mity na temat Białorusi.
13. W tekście Manifestu Falangi zauważyliśmy, że prowadzicie aktywne studia geopolityczne. Jacy geopolitycy i szkoły geopolityczne wywarły największy wpływ na Waszą organizację?
Zdecydowanie opowiadamy się po stronie geopolityki i metafizyki Lądu. Nasze poglądy kształtowały się w oparciu klasyczne prace m. in. Friedricha Ratzela, Rudolfa Kjellena, Karla Haushoffera, Eugeniusza Romera, H. J. Mackindera. Współcześnie popularyzujemy prace Aleksandra Dugina, akcentując zwłaszcza ich podbudowę symboliczną i metapolityczną. Prowadzimy też własne studia, zarówno teoretyczne, jak i w odniesieniu do konkretnych regionów, chociażby Bliskiego Wschodu, czy naszego regionu środkowoeuropejskiego. Geopolitykę rozpatrujemy często w aspekcie związanym z zagadnieniami bezpieczeństwa, tzw. „sekuritologią”, czemu poświęcona będzie nasza najbliższa publikacja zbiorowa. Rozwijać będziemy zagadnienia związane z wpływem politycznych i zbrojnych aktorów niepaństwowych na politykę międzynarodową, co ułatwią nam kontakty uzyskane w Syrii i w Libanie. W swojej praktycznej działalności generalne sprzeciwiamy się mentalności i duchowości typowej dla „ludów Morza”, talassokratycznemu etosowi pasożytniczej cywilizacji kupieckiej, choć z drugiej strony nasze zaciekawienie budzi rosnąca popularność prac i poglądów Alfreda Mahana w Chińskiej Republice Ludowej, gdzie na poważnie rozważa się dzisiaj trwały rozwój potęgi morskiej.
14. Jakie elementy białoruskiego modelu gospodarczego uważacie za korzystne dla Polski?
Etatyzm uchronił Białoruś przed zewnętrznym przejęciem gospodarki i wewnętrzną oligarchizacją, jakże typową dla innych państw obszaru WNP. Silnie scentralizowany aparat i jasno wyznaczone reguły gry powstrzymały rozwój grup z pogranicza świata polityki, mafii i biznesu. Sytuacja ta różni się od biegu wypadków w innych państwach, które na początku lat ’90 przechodziły transformację ustrojową, czyli m. in. nieracjonalną, złodziejską prywatyzację, stanowiącą moment narodzin nowych „elit”. Korupcja i ratowanie bieżącego bilansu ekonomicznego przyczyniły się również w Polsce do podjęcia szeregu decyzji stojących w całkowitej sprzeczności z polską racją stanu. Przedsiębiorstwa o strategicznym znaczeniu dla polityki państwa powinny zostać znacjonalizowane – to samo tyczy się strategicznej infrastruktury, oraz obiektów, których wspólnotowy charakter przemawia za tym, by były one własnością narodu, a nie prywatnego, często obcego kapitału.
15. W Manifeście Falangi jest mowa o państwowej gospodarce strategicznej. Jest to po prostu model etatystyczny, czy też przede wszystkim sposób ochrony polskiej racji stanu?
W dzisiejszych realiach bankructwa liberalnej koncepcji gospodarowania, opartej na zadłużeniu i spekulacji, a także upadku całościowych projektów permanentnej kontroli gospodarczej, etatyzm rozumiany w klasyczny sposób, a więc jako system mieszany, wydaje się jedyną alternatywą, trzecią drogą. W czasach, gdy główne zmagania na arenie międzynarodowej prowadzone są zazwyczaj na płaszczyźnie gospodarczej, państwo powinno dysponować narzędziami umożliwiającymi poprawne zabezpieczanie swoich interesów względem transnarodowej finansjery, oraz mocarstw prowadzących własną politykę. Państwu potrzebne są również silne spółki o charakterze państwowo-prywatnym do zabezpieczania strategicznych interesów wewnętrznych i poza swoimi granicami. Nasza koncepcja państwowej gospodarki strategicznej to również system mieszany, ale całkowicie podporządkowany racji stanu i społeczeństwu pracy, nie zaś oligarchom, którzy gdzie indziej stwarzają pozory siły i surowcowego, imperialistycznego dyktatu, a w istocie rujnują własny kraj.
Ostatni kryzys udowodnił, że gdy pęka bańka spekulacyjna, generowanie PKB wyłącznie w oparciu o sektor usług i kredyty skutkuje gospodarczą równię pochyłą, natomiast relatywnie stabilną sytuację udało utrzymać się w państwach o wysokim udziale produkcji przemysłowej w bilansie PKB. Jednym z najważniejszych celów strategicznych dla polskiej gospodarki są inwestycje w przemysł oparty o wydajne technologie produkcji, w tym również tzw. przemysł wysokiej technologii.
Для пачатку, калі ласка, паведаміце нам аб арганізацыі “Фалянга”. Як і калі яна зьявілася? Якія мэты і мэтады яе дзейнасьці?
Фалянга — арганізацыя, створаная ў студзені 2009 года як дысцыплінаваная асацыяцыя актывістаў, якія хочуць зьдзяйсьняць супольныя рэчы дзеля Польшчы. З пачатку мы выступалі супраць дэградацыі польскае нацыянальнае ідэі, што праяўляецца ва ўкараненьні ў ёй лібэральных рысаў. З нашага пункту гледжаньня, ніякі варыянт лібэралізму не зьяўляецца прымальным для ўкараненьня яго там, што мажліва акрэсьліць як, “кансэрватыўнае” і “патрыятычнае”, а падобныя тэндэнцыі былі і працягваюць прысутнічаць нават у кантэксьце нацыянальнага руху ў яго шырокім сэнсе. Адной з мэтаў Фалянгі зьяўляецца адмова ад падобных тэндэнцыяў і стварэньне самастойнае палітычнае думкі, якая б імкнулася стаць авангардам польскага палітычнага лягеру, які імкнецца да сацыяльнага, палітычнага і культурнага адраджэньня краіны.
Нашы разважаньні не абмяжоўваюцца, аднак, польскім прасьцягам, або нашымі бліжэйшымі суседзямі, але зьяўляюцца ўнівэрсальнымі, што знаходзіць сваё адлюстраваньне ў нашае апазыцыі да мандыялізму, сусьветнае гэгэмоніі ЗША і тыраніі міжнароднага капіталу. У якасьці альтэрнатывы лібэральнага глябалізму мы прапаноўваем поліцэнтрычную сыстэму, сацыяльны нацыяналізм, які прымае мясцовыя ідэнтычнасьці, традыцыі і ўнікальныя інтарэсы рэгіянальных абшараў, такіх як наша Цэнтральная Эўропа.
Наша дзейнасьць мае разнастайны характар, пагэтуль у нашу дзейнасьць уваходзіць удзел у маршах ідэнтычнасьці, журналістыка, супраца з установамі і цэнтрамі экспэртнага аналізу, але і арганізацыя ваенна-патрыятычных навучальных праграм, арганізацыя дэманстрацыяў у абарону краін-ахвяраў незаконных нападаў Вашынгтонаму і Тэль-Авіву, правядзеньне гарадзкіх інфармацыйных пэрформансаў, рэалізацыя праграмы спартова-патрыятычных горных маршаў у экстрэмальных умовах для паляпшэньня фізычнага стану, арганізацыя канфэрэнцый, якія спрыяюць распаўсюду і публікацыі цікавых меркаваньняў. Асаблівую ўвагу мы надаем гіерархіі і дысцыпліне ў нашых структурах, і мы ўпэўненыя, што ідэалы, якія спавядаюцца намі, ня ёсьць пустыя словы, якія падтрымліваюцца балбатнёй “заяваў”. Калі пачалася вайна ў Сырыі і стала ясна, што адказнасьць за эскаляцыю канфлікту нясуць трэція сілы, што вядуць так званую „proxy war”супраць сырыйскага народу. Мы зрабілі ўсё, каб паехаць на месца, і атрымаць мажлівасьць дазнацца пра тое, што адбываецца на самай справе і зрабілі гэта без мэдыйных пасярэднікаў, якія ў сучаснай Польшчы, як правіла, маніпулююць і хлусяць. Мы дасягнулі мэту, забясьпечыўшы польскіх і замежных атрымоўцаў інфармацыяй з нашых сустрэч з высокапастаўленымі сырыйскімі ўладамі і захопленых баевікамі-іслямістамі, рабілі даклады зь месцаў, напоўненых пахам крыві і астанкамі ахвяр тэрактаў, аб якіх сьвет маўчыць. Імкненьне да праўды і пашырэньне дасьведчанасьці грамадзкасьці зьяўляюцца важнымі мэтамі і элемэнты “Фалянгі”.
Як ваша арганізацыя атаесамляе сябе ў ідэалягічным спэктры? Як Вы ставіцеся да мадэрну і яго трох буйных праектаў: лібералізму, сацыялізму і фашызму?
З трох вялікіх прадуктаў мадэрну на полі бою застаўся толькі лібэралізм. Фашызм ў сваёй асноўнай масе быў разбураны ў выніку перамогі лібэралізму і марксысцкага сацыялізму ў камуністычным варыянце на палёх Другое ўсясьветае вайны. Яго рэшткі захаваліся сярод розных “партызанаў”, і далёкі водгалас фашыстоўскае ідэалёгіі можна знайсьці ў арабскіх палітычных сыстэмах і арганізацыях, якія зьведалі адраджэньне ў 60-х гадох ХХ стагодзьдзя, пасьля чаго няшмат іх сёньня засталося.
У сваю чаргу, марксысцкі сацыялізм прыйшоў да свайго агульнага каляпсу з распадам Савецкага Зьвязу і канцом біпалярнага свету. Пэрыферыйна ён выжыў, вядома, у пэўных палітычных сыстэмах, але краіны, дзе гэта сёньня толькі зьяўляецца фасадам, у цяперашні час не гуляюць істотнае ролі ў сьвеце.
Постмадэрн вітае нас пад сьцягам пераможнага лібэралізму, чыё становішча настолькі моцнае, што ён стаў цэнтрам новае эры, атрымоўваючы перавагу ў большасьці сфэраў: палітычнае, сацыяльнае, культурнае, эканамічнае, гэапалітычнае. Аксыялёгія сучаснага лібэралізму прайшла, вядома, розныя мутацыі ў залежнасьці ад сэктару. Мажліва разглядзець напрыклад эканамічную сфэру, дзе пануе нэалібэралізм, можна прыгадаць і лібэральную палітычную дэмакратыю і гэтак далей.
Ідэалягічная падзяляльная лінія больш не працуе паміж «правіцай» і «лявіцай» (як мала значаць сёньня гэткія паняткі!), але падзел існуе паміж лібэралізмам і тымі, хто выступае супраць яго панаваньня ва ўсіх сфэрах жыцьця. Мы ня кажам пра нешта абстрактнае, але пра зьяву, якую ўсе мы тут, у Польшчы, адчуваем кожны дзень. У палітычнае прасторы мы маем справу з алігархіяй і постпалітычнымі элітамі, якія ня могуць сабе ўявіць іншага, што заснавана на іншых парадыгмах, чым сацыял-лібэральнае вымярэньне, пераважаюць такія якасьці, як індывідуалізм, эгаізм, прагнасьць і спажывецтва, у галіне культуры фарсаваная ідэалёгіяй талерантнасьці, касмапалітызму і гэданізму.
Вынікі эканамічнага нэалібэралізму ў эксплюатацыі рабочых, якія выкарыстоўваюцца ў “брудных умовах”, эміграцыя падрастаючага пакаленьня, распродаж нацыянальных актываў і калянізацыя транснацыянальнага капіталу. У сувязі з гэапалітычнай сытуацыяй Польшча на працягу апошніх двух дзесяцігодзьдзяў, выконвае каманды “вялікага брата” з-за акіяну. Гэта толькі некалькі прыкладаў, якія можна адразу ж дапоўніць на адным подыху. Мы выступаем супраць зьнявагі лібэралізмам грамадзтва й нацыі, таму што мы цьвёрда стаім на баку шырокага антылібэральнага фронту.
Выкладзенае ў гэтым выпадку, ідэалагічнае атаесамленьне, адаптаванае да барацьбы ў новых варунках постмадэрну, павінна несьці пэўную асацыяцыю з чацьвёртай палітычнай тэорыяй Аляксандра Дугіна і гэтая асацыяцыя зьяўляецца правільнай, бо працы расейскага філёзафа і гэапалітыка ў гэтым натхняюць нас.
Тым ня менш, “Фалянга” зьяўляецца арганізацыяй, якая вырасла з традыцыі польскага даваеннага нацыянал-радыкальнага руху (нацыянальна-рэвалюцыянэры) пад кіраўніцтвам Баляслава Пясецкага, і нацыянал-дзяржаўнага руху, які мае свае вытокі ў Зьвязе Маладых Нацыяналістаў (Związku Młodych Narodowców). На пярэднім пляне нашае ідэалягічнае пазыцыі, такім чынам, знаходзяцца нацыянальныя, сацыяльныя і прадзяржаўныя інтарэсы. Мы цэнім таксама мысьляроў, такіх як напрыклад, Эрнста Юнгэра, зь якімі мы згодныя ў крытыцы буржуазнае дэмакратыі, і зь яго мэтафізічнымі канцэпцыямі працы, або Юліус Эвалы, які, як і мы, быў зачараваны Эўрапейскай спадчынай, традыцыямі ды імпэрыяй.
Як выглядае дзеля Вас ідэал палітычнае сыстэмы? Ці можна казаць пра крызу палітычнае сыстэмы ў сучаснае Польшчы і магчымых надзеях на яе зьмены?
Палітычная сыстэма трэцяй Польшчы зьяўляецца калекай па шматлікіх чыньніках, якія могуць ўключаць у сабе ўнутраныя супярэчнасьці і нават гнілы кампраміс паміж мадэльлю парлямэнцкае й прэзыдэнцкае рэспублікі. Сытуацыя адносна стабільная, і прэзыдэнт, і прэм’ер-міністар у Польшчы выйшлі з аднае палітычнае партыі, у той час як пры іншым сцэнары, калі прэм’ер-міністар і прэзыдэнт паходзяць зь іншых партыяў, толькі забясьпечваюцца розныя маштабы ўнутраных сварак і ўзаемных блякаваньняў двух ключавых цэнтраў прыняцьця рашэньняў. Уявіце сабе, што нават тады, калі Польшчай кіравалі аднаяйкавыя блізьняты, часам адбывалася напружанасьць, здараліся спрэчкі, трэньні й канфлікты па пытаньнях кампэтэнцыі паміж прэзыдэнтам і прэм’ер-міністрам. Гэта паказвае маштаб інваліднасьці сыстэмы, якая выдатна ўпісваецца ў прымаўку “ні рыба, ні мяса”. Асноўнай задачай элітаў варта абраць адну мадэль палітычнае сыстэмы і пасьлядоўных рэформаў па перацягненьню цяперашняга цэнтру цяжару ўлады. Для выкананьня такой патрэбы неабходна палітычная воля і мужнасьць, якія ў нашых лібэральных палітыкаў адсутнічаюц, незалежна ад палітычнага кірунку.
Калі б мы сёньня зьмянялі польскую палітычную сыстэму й Канстытуцыю, то ўмацавалі б выканаўчую ўладу, стварылі б моцны, пэрсаналізаваны цэнтар прыняцьця рашэньняў, такім чынам, скарачаючы непрадукцыйны кірмаш соймакратыі. Гэта была б сыстэма вэртыкальная, гіерархічная, арыентаваная на працоўную кампэтэнтнасьць, ануляваньне партыйнае сыстэмы палітычных картэляў, падкрэсьліваючая ролю арганічных мясцовых суполак у фармаваньні сацыяльнае рэчаіснасьці.
Якое месца “Фалянга” займае ў сёньняшняй польскай правіцы? Якія ў вас адносіны зь іншымі правымі рухамі ў Польшчы?
Што тычыцца “Фалянгі”, мажліва пачуць такія яе характарыстыкі, як “радыкальны цэнтар”, “скрайне левая правіца”, “мэтафізычная правіца” і “левы нацыяналізм”, але каб ня ўдзельнічаць у непрадуктыўных разважаньнях аб паняткавым апараце і “правасьці”, давайце вернмеся да парадку ў прыватнасьці да традыцыйна “ветлівых” выслоўяў так званых мэдыяў у дачыненьні да так званае “скрайняе правіцы”, што будзе тут для мяне гідам, які дапаможа адказаць інтуітыўна.
Нашым бліжэйшым супрацоўнікам зьяўляецца Нацыянальнае адраджэньне Польшчы (Narodowe Odrodzenie Polski), у цяперашні час адзіная нацыяналістычная партыя ў Польшчы. Калі ўзяць увесь спэктар нашых праектаў і мерапрыемстваў, то мажліва пабачыць, што мы таксама супрацоўнічаем з многімі іншымі асяроддзямі “нацыянальных правых” і “нацыянальных левых”, але асноўным крытэрам заўсёды быў патрыятызм і апазыцыя да лібэральнага статус-кво. Мы імкнемся да таго, каб гуляць ролю ідэалягічнага авангарду таксама ў асяроддзях, якія звычайна маюць мала агульнага з намі і якія не праяўляюць да нас сымпатыяў. Тым ня менш, мы задаваленыя, калі мы бачым, як арганізацыі “нацыянал-лібэральнага цэнтру” (застаюцца ў прынятай канвэнцыі) зьмяняюць акцэнты свайго ўплыву, а ідэі, якія мы спрабуем рэалізаваць, трансьлююць іншым. Гэта працэс, які набірае абароты ўвесь час.
Якія пэрспэктывы сёньняшняе польскае правіцы ў будучыні?
Сыстэмная правіца ў Польшчы, у гэтым сэнсе рroprio, або парляманцкая правіца, у цяперашні час у асноўным нэакансэрватыўная папулісцкая партыя “Закон і справядлівасьць”, і дэкляратыўна “кансэрватыўна-лібэральная” альтэрнатыва«Закона і справядлівасьці” у кіруючай партыі (“Грамадзянская плятформа”). Яны хочуць стварыць новую правую сілу на польскай сцэне, для якой у іх няма ні неабходных сродкаў, ні патэнцыйнага электарату, які мог ім на гэтай сцэне гарантаваць месца. Ва ўмовах павольнага раскладаньня Грамадзянскае плятформы ёсьць рэальныя шанцы на перамогу нэакансерватараў “Закона і справядлівасьці” Качынскага, хоць польскі лягер нацыянал-кансэрватараў зьяўляецца ў большасьці сваёй прыхільнікам эмансыпацыі ад уплываў Вашынгтона. І гэта мажлівая перамога “Закону і справядлівасьці” нічога добрага ня значыць. Адзіны шанец мы бачым сёньня, для тых выбаршчыкаў, якія хочуць рэальнага ўзьдзеяньня ў нашае кампрадорское палітычнае клясе, адраджэньне ў тае ці іншае форме сацыяльна-папулісцкіх сілаў з моцным нацыянальным калярытам, якой была да некаторай ступені “Самаабарона” Анджэя Лепэра, заслужанага палітыка ў справе пабудовы польска-беларускіх стасункаў. Лепэр ня змог сабраць вакол сябе моцных і кампэтэнтных паплечнікаў, меў гнілыя структуры, быў акружаны многімі некампэтэнтнымі і нядобранадзейнымі людзьмі, якія здрадзілі яму пасьля беспрэцэдэнтнай паклёпніцкай кампаніі сродкаў масавае інфармацыі і гучных ды сфабракаваных судовых спраў, памёр у выніку самагубства. Калі каму ў будучыні, аднак, удалося паўтарыць посьпехі “Самаабароны”, то гэта будзе выразны сыгнал для кансалідацыі ўсіх анты-лібэральных сілаў у Польшчы.
Фэномэнам апошніх гадоў стаў Марш незалежнасьці. Што Вы думаеце пра гэтую нацыянальную акцыю і што Вы можаце сказаць пра рэакцыю ўладаў і сродкаў масавае інфармацыі ў Польшчы на гэту падзею?
Асабіста я рады, што ў Польшчы, усё большая колькасьць маладых людзей, якія маюць ўнутраны імпэратыў дзеяньня, каб падкрэсьліць уласную польскую ідэнтычнасьць, што, вядома, было выклікана заклапочанасьцю аб стане дзяржавы, ці, больш шырока, Айчыны. Праява нацыянальных пачуцьцяў зьяўляецца станоўчай, і павінна быць ацэнена. Гэта адна рэч, але палітычная ацэнка некаторых лідараў, якія выступаюць як аніматары і рэжысэры гэтых мерапрыемстваў, дзе павінна быць толькізрэалізавана іх палітычная стратэгія і палітычныя амбіцыі. Калі яны надаюць гэтай падзеі, адныя, а не іншыя формы, то яны апраўдваюць свае розныя прэтэнзіі і жаданьні. З палітычнага пункту гледжаньня, ідэя “Маршаў незалежнасьці” зараз служыць злым мэтам.
Па-першае, у Радзе Рашэньняў Нацыянальнага Руху (Rada Decyzyjna Ruchu Narodowego), што зьяўляецца арганізатарам праекту, пераважаюць людзі, якія з антылібэральнай, прасацыяльнай, ці проста нацыяналістычнай пазыцыяй, якая б зьмяшчалася ў межах традыцыйнага нацыянальнага лягеру, ня маюць нічога агульнага. Такія лідары, як К. Босак (K. Bosak), ці А.Завіша (А. Zawisza), хоць, відавочна, сымпатычны, але цёпла выказваюцца наконт амэрыканскага шавінізму, эканамічнага лібэралізму і нават сіянізму. Акрамя іх у Радзе сядзяць і сябры лібэртарыянскіх партый (partii libertariańskich), а сам Нацыянальны рух сумесна створаны з Рухам Свабоды (Ruchem Wolności) і іншымі нацыянал-лібэральнымі суполкамі. Профіль схема калегіяльнага кіраўніцтва Маршу незалежнасьці (МН) прыводзіць нас да высновы, што лёзунгі, якімі Нацыянальны рух прыцягвае моладзь, супярэчаць нашым мэтам.
Па-другое, для дасягненьня сваёй кароткатэрміновай стратэгіі, лідары “МН” выкарыстоўваюць шкоднасную, паранаідальную рыторыку пошуку агэнтаў спэцслужбаў сярод сваех. Адзін зь лідараў руху Робэрт Віньніцкі (Robert Winnicki) публічна закідаў абвінавачваньні ў прыналежнасьці да агэнтуры, нават супраць сваіх старых сяброў і іх сем’яў. Мы маем справу з асяроддзем, лідары якога ўсе свае няўдачы тлумачаць правакацыямі спэцслужбаў, зьнешняй выведкай, таемнай паліцыяй, які хаваюцца ў кожным куце патрыётаў і гэтак далей. Несумненна, ёсьць відавочныя выпадкі сур’ёзных злоўжываньняў і непрафэсыяналізму паліцыі, мы адчуваем ўсё, але гэтага не дастаткова, каб выдаваць сябе за рэпрэсаваных вэтэранаў. Мы адмаўляем такія рэчы, як цынічныя і амаральныя.
У выніку цэлага шэрагу мэланхалічных афэраў і нястомнай барацьбы за ілюзорныя “пасады”, кіраўнікі Нацыянальнага руху ў цяперашні час балянсуюць на мяжы расколу. Між тым сярод удзельнікаў Mаршу Незалежнасьці шмат каштоўных людзей, якія могуць стаць надзеяй для рэальных зьменаў.
Сёньня, гістарычныя пытаньні займаюць важнае месца ў Польшчы. Што Вы думаеце аб краёвым руху, Рамане Дмоўскім, Юзафе Пілсудзкім і часах ПНР?
Краёўцы былі суполкай, якая незгаджалася з сваёй эпохай і рэальнасьцю. Як польскамоўныя грамадзяне міжваеннай Польшчы яны былі прыхільнікамі літоўскага нацыянальнага адраджэньня, у духу Вялікага князтва Літоўскага, у той час як іх галоўны палітычны пастулят заключаўся ў перадачы населенай палякамі Вільні, шавіністычнаму ўраду ў Коўне, які будаваў сваю ідэнтычнасьць на палянафобіі. Належачы да краёўцаў Станіслаў Нарутовіч (Stanisław Narutowicz), брат прэзыдэнта Польшчы Гаўрылы Нарутовіча (Gabriela Narutowicza), скончыў жыцьцё самагубствам у атмасфэры непрымірымай пазыцыі паміж польскім ўрадам і афіцыйным Коўна, у той час як прэзыдэнт Нарутовіч быў застрэлены ў Варшаве асобай, спачуваючай ідэям Нацыянальна-дэмакратычнай партыі Дмоўскага. Забойца падазраваў яго ў імкненьні да парушэньня тэрытарыяльнай цэласнасьці дзяржавы. Межы пасьля Рыскае мірнае дамовы стваралі ўмовы, калі міжваенная Польшча не магла адначасова быць як монаэтнічнай дзяржавай, так і поліэтнічнай фэдэрацыяй па ўзоры Рэчы Паспалітай абодвух народаў, што стварала сьмяротна небясьпечную і складаную сытуацыю ў рэгіёне. У цяперашні час, у момант устаноўленых межаў нацыянальных дзяржаў, сучасныя апалягэты краёвасьці павінны гуляць значна больш важную ролю. Гэта вера грамадзян Польшчы, Беларусі і Літвы, што будучыня патрабуе ад нас, каб убачыць наш рэгіён у якасьці адзінага, непадзельнага цэлага цэнтру супрацоўніцтва, а ня пляцоўкі ганебных спрэчак нявартых нашай супольнай гісторыі. Гэта асабліва важнае пасланьне да ўладаў Летувіскае Рэспублікі, якая і цяпер вядзе ціхую вайну супраць сваех славянамоўных грамадзян (палякаў, беларусаў і расейцаў). Летувіскаму ўраду патрэбна задацца пытаньнем аб міжнародным трыбунале, які пры ўдзеле Польшчы, Беларусі і Расеі павінен прыняць рашэньне аб фэдэралізацыі Летувы і стварэньні нацыянальных аўтаномій. Даваенныя краёўцы былі прыхільнікамі тэрытарыяльнай саступкі, а іх сучасьнікі павінны стаць абаронцамі цеснага супрацоўніцтва, каб прадухіліць мажлівае братазабойчае супрацьстаяньне ў Цэнтральнай і Ўсходняй Эўропе.
У сваю чаргу, Раман Дмоўскі гэта постаць, якая мысьліла, перш за ўсё, з этнічнага пункту гледжаньня, вельмі шмат аддала польскай незалежнасьці і нацыянальнае думцы, як у палітычным вымярэньні, так і ў сувязі зь яго перамогамі на Вэрсальскай канфэрэнцыі, і за кошт шырокага распаўсюджваньня права нацый на дзяржаўнасьць. Дмоўскі, па спэцыяльнасьці біёляг, у сваех праектах выказваўся з пазытывісцкіх пазыцыяў і выступаў з поглядаў дарвінізму, пераконваў палякаў аб неабходнасьці ўпартай працы, каб палепшыць нацыянальны характар і стан дзяржавы, і ў той жа час папярэджваў аб наступствах, ў якія трапляюць народы дурныя і слабыя. Як гэта ні парадаксальна, калі б усходняя мяжа міжваеннай Польшчы прайшла па так званай лініі, якая ахоплівала ў тым ліку Камянец Падольскі, Менск і Коўна, шматнацыянальны праект Рэчы Паспалітай тады б ня быў бы бессэнсоўным.
Юзаф Пілсудзкі прадстаўляў наадварот рамантычны і “праметэйскі” аспэкт польскага нацыянальнага духу. Як легіянэр, жаўнер і палітык, ён пашыраў гарызонты польскіх памкненьняў. Адчуваючы агіду ад кволых гульняў парлямантарызму, ён хацеў распаўсюдзіць правілы палітыкі дысцыпліны, гіерархіі ды памкненьняў да вышэйшае мэты, якой павінна быць добрая дзяржавы. У сваех справах, аднак, быў няўстойлівым і ня вельмі эфэктыўным. Міжваеннай Польшчы нехапала дзяржаўнага дзеяча, які б спалучыў у сабе рысы гэтых двух канкрэтных палітыкаў. Вялікая дыскусыя міжваенныга пэрыяду між Пілсудзкім і Дмоўскім зьяўляецца ў цяперашні час цалкам анахранізмам — але трэба спалучэньне нацыянальнага мысьлення і дзяржавы. “Фалянга” ў пачатку сваёй дзейнасьці зрабіла іх скандальны сынтэз, але сёньня аб’яднаньне каштоўных элемэнтаў двух асноўных школ палітычнай думкі Польшчы нікога ўжо напэўна, не зьдзіўляе, але ўжо нават атрымоўвае падтрымку.
Часы ПНР гэта пэрыяд, адначасова цёмны, і ў той жа ступені дзіўны, бо прывёў да пэўных посьпехаў польскай сацыялістычнай дзяржавы. Нягледзячы на савецкае панаваньне і чырвоны тэрор, асабліва ў час сталінскага пэрыяду, у Народнай Польшчы таксама праходзіў працэс пастаяннай рэславянізацыі заходніх земляў былой Нямеччыны (Ziem Odzyskanych), хуткае аднаўленьне разбуранай краіны пасьля вайны, вялікая індустрыялізацыя, у тым ліку здабыча, перапрацоўка і суднабудаваньне, энэргамашынабудаваньне, узмацненьне польскага войска, і як ні парадаксальна, культурная захаванасьць грамадзтва, асабліва ў параўнаньні з народамі капіталістычных краінаў Заходняе Эўропы і Амэрыкі. ПНР таксама знаходзілася ў гэапалітычным лягеры праціўнікаў лібэралізму, сіянізму і амэрыканізму. У моцным, біпалярным супрацьстаяньні сіл, Усходні блёк, аднак, быў у пройгрышнай пазіцыі, як па агульным эканамічным патэнцыяле, а таксама праз разбурэньне кіроўнае сыстэмы праз карупцыю. Канец прыдушанага амэрыканскімі санкцыямі ПНР быў вельмі жалюткім, як крах усяго Ўсходняга блёку і Савецкага Зьвязу.
Што вы думаеце пра існаваньне незалежнае Беларусі на мапе Эўропы?
Цяперашні гэапалітычны і культурны сувэрэнітэт Беларусі ёсьць, з нашага пункту гледжаньня, драматычнай сытуацыяй, і ў той жа час мае вырашальнае значэньне для далейшага разьвіцьця падзей у гэтай частцы Эўропы. З аднаго боку, Беларусь інтэгруецца ў запраектаваным абшары Эўразыйскага Зьвязу, які трымае ў Менску палітычны статус-кво і абараняе Беларусь ад эканамічнага захопу Захадам, а таксама, як ні парадаксальна, Усходам, з чым спрабуе змагацца ваш Прэзыдэнт. Гэтая сытуацыя стварае пэўную пагрозу для нацыянальнай ідэнтычнасьці беларусаў, якія ў культуры і мове схільныя да ўплыву Расеі, якая ў доўгатэрміновай пэрспэктыве можа прывесьці да некаторых формаў палітычнае анэксіі. У якасьці альтэрнатывы выказваецца ідэя зьмены элітаў і мадыфікацыі вэктару інтэграцыі, што можа прывесьці да кароткага беларускага нацыянальнага адраджэньня, якое, аднак, у доўгатэрміновае пэрспэктыве будзе зноў задушана, на гэты раз па заходніх вэстэрнізаваных культурных мадэлях, якія зьяўляюцца адным з каштоўнасных асноваў сучаснае эўразьвязаўскае інтэграцыі. Трансфармацыя, пасьля часовае крызы можа пацягнуць за сабой хуткі рост ВУП для Беларусі, але нават тады мы ня будзем мець справу зь беларускім капіталам, але з транснацыянальным, завязаным на Нямеччыну. Новая палітычная эліта, што складалася б з былых дысыдэнтаў, праплачаных Захадам, не змагла б кіраваць па-іншаму, толькі як на каленях перад сваімі эўраатлянтычнымі гаспадарамі. У гэтай сувязі ўзьнікае сумная канстатацыя, што незалежнасьць Беларусі падтрымлівацца моцнай рукою прэзыдэнта Лукашэнкі, што ў доўгатэрміновае пэрспэктыве немагчыма будзе абараніць. На наш погляд, гэтаму, здавалася б незваротнаму працэсу можна супрацьстаяць пры дапамозе разьвіцьця «трэцяга шляху» на рэгіянальным і кантынэнтальным узроўнях. Што неабходна, так гэта гатовасьць да польска-беларускага супрацоўніцтва, незалежна ад ідэалягічных і сыстэмных адрозьненьняў паміж Менскам і Варшавай. Як было напісана на адным з вулічных плякатаў Фалянгі на контурах польска-беларускіх межаў: “Супрацоўніцтва, а не канфрантацыя! Чыньнік разьвіцьця дзяржаў важнейшы за лібэральную ідэалёгію”. Гэапалітыка і эканамічнае супрацоўніцтва павінны пераважаць.
Якое месца займае незалежная Беларусы у Вашае гэапалітычнае арыентацыі?
Беларусь цяпер зьяўляецца адной зь нешматлікіх краін вырваных з глябальнага парадку, заснаванага на аднапалярнасьці ды гэгемоніі лібэралізму. Гэта для нас зьяўляецца дастатковай падставай, каб падтрымаць беларускія намаганьні для захаваньня сваёй незалежнасьці ад мандыялісцкага праекту. Акрамя таго, Беларусь зьяўляецца нашым суседам, краіны ўзаемазвязаны шматвекавая традыцыяй супольнага існаваньня ў Рэчы Паспалітай. Нашы лёсы цесна зьвязаныя на працягу сотняў гадоў, што ў гэапалітычным накірунку вызначае абшары беларускіх зямляў як прастору супольнай гістарычнай спадчыны, сфэру прыярытэтных напрамкаў палітыкі для Польшчы адзін зь лепшых ва ўсёй эўрапейскай сям’і народаў. Аднак, не блытайце праект супрацоўніцтва ў рамках гэтай супольнасьці зь ідэяй “санітарнага кардону”, небясьпечнай фантазыяй, накіраванай супраць двух магутных суседзяў. Адначасовае суперніцтва зь Нямеччынай на захадзе, і з Расеяй па дузе Балта-Чарнаморскае прасторы асуджанае на правал і зьяўляецца гэапалітычнай катастрофай Цэнтральнае і Ўсходняе Эўропы ў сувязі з экстрэмальнымі асымэтрыямі патэнцыялаў. Цэнтральнаэўрапейскае супрацоўніцтва ня можа разьвівацца ў апазыцыі да асноўных кантынэнтальных цэнтраў сілы, але ва ўзаемаразуменьні і супрацоўніцтве зь імі, у кантэксьце больш шырокіх палітычных блёкаў, якія ўтвараюць выдатную кантынэнтальную прастору, здольную парушыць амэрыканскую аднапалярнасьць у глябальнай сыстэме. Падабаецца нам гэта ці не, але Польшча ў цяперашні час знаходзіцца ў бруксэльскім блёку эўразьвязаўскае інтэграцыі, у той час як Беларусь будзе ўмацоўваць супрацоўніцтва ў СНД, і ў будучым Эўразыйскім зьвязе. Незалежна ад устойлівасьці гэтых гэапалітычных тэндэнцыяў і будучых стасункаў паміж Усходам і Захадам, мы павінны мець на ўвазе два прыярытэты: нашу рэгіянальную цэнтральнаэўрапейскую сям’ю і аб’яднаную Эўропу. У нашым рэгіёне разумеюць мэнталітэт роўна як Усходу, так Захаду, што дае мажлівасьць граць тут велізарную ролю.
Што Вы думаеце аб палітычнай сыстэме ў Беларусі? Якія яе якасьці Вы думаеце, варта было б рэалізаваць у Польшчы?
Вытокі сацыяльна-палітычнай сыстэмы Беларусі ляжаць у адмове ад прыватызацыі нацыянальных актываў, вызначанай афіцыйным Менскам у пачатку 1990-х гг. У той час як расейскія і ўкраінскія алігархі былі занятыя раскраданьнем дзяржаўнага капіталу пры падтрымцы Дзярждэпартамэнту ЗША, Міжнароднага валютнага фонду (МВФ). Беларусь аказалася за бортамЗахаду, бо не ўключылася ў “супрацоўніцтва” такога тыпу. Вы ніколі не павінны адмаўляцца ад кантрольнага пакету акцыяў кампаній, які можа быць важным інструмантам для эканамічнага й палітычнага ціску. У Польшчы падобны працэс быў распачаты з увядзеньнем так званае “шокавае тэрапіі”, але ў некаторай ступені ён працягваецца па сёньняшні дзень. На нашу думку ён павінен быць спынены.
Таму мы выступаем за моцны, пэрсаналізаваны цэнтар улады, які выкарыстоўваў бы сваю прэрагатыву, каб абараніць нацыянальныя інтарэсы. Этас вайсковых структур ня толькі павінен быць часткай здаровай згуртаванай палітычнай супольнасьці, але і выклікаць павагу тых, хто на замежныя грошы імкнуўся б зрабіць пераварот.
У маніфэсьце Фалянгі Вы кажаце пра актуальнасьць для Польшчы эўразыйскага кірунку. Ці бачыце Вы ў гэтым пытаньні якія небудзь пэрспэктывы для Польшчы?
Ідэнтычнасьць Польшчы базуецца на ўсходнім, эўрапейскім, славянскім варыянце заходняе культуры, у той час як ні адзін зь меркаваных праектаў Эўразыі не ўключае ў сябе польскія землі — і гэта правільна. Наша месца ў Эўропе, але мы хацелі б, каб Эўропа не была самай багатай калёніяй Злучаных Штатаў, але незалежнай сілай і блізкім хаўрусьнікам Эўразыі. Мы лічым, што ў катэгорыях вялікае кантынэнтальнае прасторы, якая зрыне бандыцкі парадак ЗША, а глябалізацыю заменіць ўнутраны культурны плюралізм, Польшча і ўвесь наш агульны рэгіён ўспрымаюцца як стратэгічна і цывілізацыйна асобныя, знаходзячыеся паміж Усходам і Захадам, з гэтай самабытнасьцю заходняе прыміраецца з тым, што ёсьць усходняе, містычнае і накіраванае да мэтафізыкі.
У краінах эўрапейскага кантынэнту ідуць дыскусыі аб Эўрапейскім Зьвязе. Такія дыскусыі праходзяць таксама ў Беларусі. У якім кірунку разьвіваюцца погляды Фалянгі на ЭЗ пасьля 10 гадоў удзелу Польшчы ў структуры? Як вы маглі б прадставіць польскую пазыцыю ў ЭЗ?
Будучыня Эўрапейскага зьвязу знаходзіцца пад пытаньнем, але пакуль ЭЗ зьяўляецца аб’ектыўным элемэнтам рэчаіснасьці, якая пакуль ня можа быць зьведзена на нішто. Наша стаўленьне да ЭЗ амбівалентнае. Каштоўнасьці сучаснае эўразьвязаўскае інтэграцыі, яе сацыяльна-палітычнае антрапалёгіі, зьяўляецца сынонімам аднае з найбуйнейшых катастрофаў у гісторыі старога сьвету. Гэта фальшывая, разбуральная пэрспэктыва мультыкультуралізму, прымусовае рэалізацыі лібэральна-лявацкае сыстэмы каштоўнасьцяў, гэапалітычнае і гэакультурнае залежнасьці ад эўраатлянтызму. Зь іншага боку, інстытуцыянальная інтэграцыя Эўропы зьяўляецца прарывам у фармаваньні эўрапейскага цэнтру сілы, ствараючы агульны базыс інтарэсаў і глыбокую супрацуэўрапейскіх народаў.
Польская прысутнасьць у ЭЗ ва ўнутраным аспэкце адзначана паглыбленьнем дэмаграфічнае крызы, зьвязанае з адкрыцьцём прывабных рынкаў працы і масавай эміграцыяй маладога пакаленьня. Некаторыя з тых, хто пакінуў Польшчу, ужо ніколі ня вернуцца. Між тым, ва ўнутраным рынку працы, за межамі буйных гарадзкіх цэнтраў, нічога канкрэтна ня зроблена, каб павысіць іх прывабнасьць. Сумны стан самых бедных рэгіёнаў Польшчы зьяўляецца важным сьведчаньнем “посьпеху” так званай эўрапейскае палітыкы збліжэньня. Польскае міжнароднае становішча ў рамках Эўрапейскага зьвязу, аднак, даволі добрае, у асноўным за кошт польска-нямецкага зьвязу, які дзейнічае паралельна пагразламу ў крызе на працягу некалькіх гадоў ЭЗ, што прывяло да прыняцьця спрыяльнага бюджэту ЭЗ у дачыненьні для Польшчы, нягледзячы на агульную тэндэнцыю да яго абмежаваньня.
Польскія ўлады таксама спрабуюць гуляць адну з цэнтральных роляў ва ўсходняе палітыцы ЭЗ, які перакладае на Польшчу функцыі ў фінансаваньні беларускіх і ўкраінскіх дысідэнцкіх цэнтраў, што імкнуцца зьвязаць сваю краіну з ЭЗ. Стаяць за гэтым ня толькі інтарэсы Варшавы, але й мутацыя польскага мэсыянізму, штучна надаючы яму характарыстыкі барацьбы за так званыя правы чалавека і лева-лібэралізм, якія можна ўбачыць асабліва на прыкладзе так званай падтрымкі беларускае апазыцыі. Асабліва заганным у гэтым ёсьць тое, што выкарыстоўваецца для гэтай мэты польская меншасьць. Беларускія ўлады ў рамках гарманізацыі павінны падтрымліваць польскія апазыцыйныя пра-дзяржаўныя цэнтры, якія імкнуцца да перазагрузкі польска-беларускіх стасункаў і разьбіваюць міты пра Беларусь.
У тэксьце маніфэсту Фалянгі заўважна, што Вы зьдзяйсьняеце актыўныя гэапалітычныя дасьледаваньні. Якія гэапалітыкі і гэапалітычныя школы мелі найбольшы ўплыў на пазыцыю Вашае арганізацыі?
Мы рашуча выступаем на баку кантынэнтальнае гэапалітыкі і мэтафізыкі. Нашы погляды, распрацаваны на аснове клясычных прац Фрыдрыха Ратцеля, Рудольфа Чэлена, Карла Гаўсхофэра, Эўгенія Ромэра, Х. Макіндэра. Сёньня папулярызуем творы Аляксандра Дугіна, падкрэсьліваючы асабліва іх сымбалічны й мэтапалітычны падмурак. У нас таксама ёсьць нашы ўласныя дасьледаваньні, як тэарэтычныя, так і для канкрэтных рэгіёнаў, нават па Блізкім Усходзе, і нашым рэгіёне Цэнтральнае Эўропы. Гэапалітыку часта разгледаем у аспэкце, зьвязаным з пытаньнямі бясьпекі, чаму пасьвечана больш за ўсё публікацыяў калектыву. Мы будзем