O chrześcijanie Bliskiego Wschodu,
”Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!” (J 14:1).
Kiedy patrzymy na wydarzenia w Syrii, Iraku, Gazie i wielu innych krajach wokół nas i na międzynarodowe milczenie, które im towarzyszy, które jest bardziej zabójcze niż narzędzia mordu i zniszczenia, stajemy w obliczu jednego faktu: upadku moralnego, etycznego, duchowej i humanitarnego ładu w naszym świecie. Oto katastrofa.
Poncjusz Piłat, który wiedział, że Jezus został niesłusznie wydany na śmieć Żydom, wierzył, że poprzez umycie rąk na oczach ludu zdejmie z siebie ciężar grzechu i zbrodni, jaką było wydanie Pana i Zbawiciela na śmierć. Dziś myślenie i zachowanie Piłata rozpowszechniły się i powszechne jest umywanie rąk w obliczu grzechu, jakby szatańska moc chciała zastąpić światło ciemnością, prawdę fałszem, religię ignorancją, człowieczeństwo zbydlęceniem, rzeczy boskie rzeczami diabelskimi. Jednak, umiłowani, niezależnie od tego, jak silna jest moc ciemności, jak szeroko rozprzestrzenią się kłamstwa i niesprawiedliwość, jak powszechna stanie się ignorancja, do jakich rozmiarów urosną barbarzyństwo i zniszczenie i władza Szatana nad światem, którą sprawuje poprzez ludzi o ciemnych sumieniach i sercach pełnych nienawiści, niezależnie od tego, jakie triumfy odniesie zło, historia ta znajdzie swój koniec. Dopóki są serca, które wierzą w Boga, które znają prawdę i które żyją miłością, pewne jest nadejście zmartwychwstania.
Umiłowani, oto fundament naszej wiary chrześcijańskiej – jesteśmy dziećmi prawdy, życia, światła i zmartwychwstania. Kiedy Chrystus został złożony do grobu, wszystkie siły zła i ciemności, które sprzysięgły się, by Go zabić i ukrzyżować myślały, że głos prawdy już nigdy nie zabrzmi na ziemi, a one będą mogły panować nad światem. Ale Chrystus powstał z martwych i obrócił wniwecz ich plany. Dlatego jesteśmy dziećmi nadziei. Mamy nadzieję i trwamy do końca, a „ten, kto wytrwa do końca będzie zbawiony”.
Pan nasz, chwała Mu na wieki, powiedział nam o wszystkim, co się wydarzy, gdy mówił „Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. (J 15, 18-20).
Chrześcijanie są świadomi, że będą prześladowani na tym świecie. Powodem tych prześladowań jest to, że nie akceptują oni ducha i umysłu tego świata (świata grzechu). Stąd wypływa duchowa walka chrześcijanina, by nie stać się częścią tego świata bowiem, „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. (Mt 6:24). Pan powiedział Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.” (J 18:37)
Siły zła w naszym świecie i syjonistyczne interesy pragną usunąć chrześcijan z Bliskiego Wschodu. Jest to bardzo niebezpieczne. Nie tylko dlatego, że te kraje są naszymi krajami, ta ziemia naszą ziemią, te miejsca święte są naszymi miejscami świętymi a my jesteśmy fundamentalną częścią tej cywilizacji. Także dlatego, że chcą obrabować nasze kraje i nasze narody z ich cywilizacyjnej, religijnej, duchowej i kulturowej tożsamości, także poprzez zniszczenie religijnej koegzystencji muzułmanów i chrześcijan Wschodu. Nasze kraje i narody upadają i podporządkowywane są obcym interesom. W ten sposób realizowana jest polityka podziałów. Mimo obecności wielu czynników jednoczących i wiążących nas razem w naszych krajach, jesteśmy niestety podzieleni, zamiast szukać tego, co nas zjednoczy. Wybieramy to, co dzieli i niszczy. „To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. […] Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem”. (J 16: 1-4)
Czy nie to właśnie się dzieje, umiłowani? Chrześcijanie są zabijani i prześladowani w imię Boga. Gaza jest bombardowana i niszczona a jej kobiety, dzieci i starcy są zabijani w imię zakończenia terroru i ekstremizmu. Suwerenność państw jest deptana, a narody są wypędzane, zabijane i eksterminowane w imię demokracji i praw człowieka. Prawda jest taka, że ci, którzy zabijają chrześcijan i dzieci Gazy, którzy wypędzają mieszkańców sąsiednich krajów są jednym. Ich interesy są takie same. Mają jeden cel. ”Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!” (J 14:1). ”Miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”. (J 16:33) „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?”(J 11: 25-26).
Tak Panie, wierzymy. Daj nam wiarę, nadzieję i od Ciebie. Daj nam szczery żal za grzechy, abyśmy mogli kroczyć zgodnie z Twoją wolą, przestrzegać Twoich praw i przykazań, przeżywać życie Kościoła jako uczestnicy jej świętych tajemnic i zjednoczyć się z Tobą, który jesteś jedynym prawdziwym Bogiem, abyśmy mogli kroczyć wąską ścieżką, która wiedzie do Ciebie i Twego królestwa i nie zostali skuszeni przez szerokie i wygonie drogi tego świata, które wiodą na manowce. Amen.
Umiłowani, w tym czasie i okolicznościach musimy zejść do wewnętrznej izby naszego serca i zamknąć jej drzwi. Odbywa się to poprzez zachowanie czystości naszych serc przed fałszem i brudem tego świata. Musimy modlić się do „Ojca, który widzi w skrytości i odda jawnie”. Tylko tak będziemy mogli słyszeć bez zniekształceń i wsłuchać się się w głos Boga. Dzieje się to także dzięki szczeremu żalowi za grzechy i wytrwałemu przyjmowaniu Eucharystii i poprzez uczestnictwo w życiu sakramentalnym Kościoła. Wtedy będziemy mogli rozpoznać, poprzez błogosławieństwo Kościoła i ojców duchownych, dokąd mamy się zwrócić i jak postępować w trudnym czasie, abyśmy nie zatracili prawdziwego kompasu naszego życia i aby pozostali świadkowie prawdy w Ziemi Świętej, na której musimy zostać, a nie uciekać, aby działać na rzecz jej jedności i rozkwitu. Musimy włączyć się w dążenia umiarkowanych muzułmanów na rzecz ustanowienia ducha miłości i braterstwa, pogłębienia dialogu, odrzucenia odszczepieńców (takfiri), wzniesienia wysoko słowa prawdy, abyśmy mogli żyć godnie. Podobnie musimy wytrwale pracować na rzecz obrony praw naszych państw i Kościoła, nie bacząc na przeszkody, które piętrzą się przed nami, aby powstało Państwo Palestyńskie ze stolicą w Jerozolimie, a także na rzecz odrodzenia naszego Kościoła poprzez ludzi tej ziemi, ich udział w sprawach Kościoła i ochronę obecności chrześcijan w naszej Ziemi Świętej. Te sprawiedliwe i słuszne prawa będziemy realizować, niezależnie od ceny, którą przyjdzie nam zapłacić, bo każdy człowiek, który trzyma się tych praw i domaga się ich realizacji przyczynia się do rozprzestrzeniania miłości, sprawiedliwości i boskiej prawdy przeciwko fałszowi i nienawiści, które siły zła rozsiewają w naszym świecie. Zadaniem każdego człowieka jest przyczynić się do ocalenia ludzkości przed zniszczeniem i upadkiem wartości ludzkich, moralnych i duchowych. Wznosimy do Pana Boga modlitwy za męczenników Gazy, Iraku i Syrii, o uzdrowienie rannych, o uwolnienie metropolitów Pawła i Jana porwanych ponad półtora roku temu. […]
Niech łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, miłość Boga Ojca i błogosławieństwo Ducha Świętego będą z nami wszystkimi. Amen.
Archimandryta Christoforos Atallah
Przełożony Klasztoru Życiodajnego Źródła, w Dibbin w Jordanii
5 sierpnia 2014
Tłumaczenie: Redakcja Xportal.pl
