Rząd w Kijowie potwierdził zestrzelenie ukraińskiego myśliwca MIG-29 nad terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej. Według kijowskiego sztabu, „pilot katapultował się i jest bezpieczny”.
Tymczasem o przebiegu walk z noworosyjskimi powstańcami szczerze wypowiedział się dowódca kijowskiego batalionu „Donbas”, Semen Semenczenko, na swoim blogu: Pomimo dziwnych relacji medialnych z ostatnich paru dni, mówiących że „rebelianci są w agonii i uciekają”, sytuacja wręcz przeciwnie, pogorszyła się. (…) Wciąż walczymy o Saur-Mogiłę, a oni kontratakują. Dodał także, że morale ukraińskiego wojska jest bardzo niskie a jego zwycięstwo jest niemożliwe w tych warunkach.
Wczoraj kolejnych 17 żołnierzy ukraińskich poprosiło o azyl na terytorium Rosji, mówiąc przy tym, że zostali opuszczeni przez dowódców. Premier Donieckiej Republiki Ludowej Aleksandr Zacharczenko stwierdził we wczorajszym wystąpieniu, że ukraińscy żołnierze masowo przechodzą na stronę powstańców i że spodziewa się kontynuowania tego trendu.
Na podst. ITAR-TASS









4 komentarze