Stabilizacja sytuacji frontowej w Noworosji nie przełożyła się na zmniejszenie częstotliwości walk. Wręcz przeciwnie – ostatnie dni można uznać za jedne z najkrwawszych od początku konfliktu.
Najcięższe walki toczyły się wczoraj o miasto Iłowajsk, na które nacierało główne zgrupowanie ukraińskiej armii. Desperackie ataki Ukraińców nie przyniosły oczekiwanego efektu w postaci zdobycia miasta, choć takie informacje raz po raz pojawiają się w ukraińskich mediach.
Według niektórych szacunków noworosyjscy obrońcy Iłowajska zabili w walce kilkuset przeciwników. Zablokowane na terenie miasta zostały 93. brygada i batalion „Donbass”, który poniósł ciężkie straty (zniszczono 6 z 12 będących na jego stanie bojowych wozów piechoty) a jego dowódca odniósł rany. Odsiecz dla zablokowanych oddziałów została powstrzymana wczoraj wieczorem przez nacierający z flanki oddział powstańczy „Motorola”, który pochwalił się zdobyciem sprawnego czołgu przeciwnika. Ukraiński sztab nie może doliczyć się kilku kompanii biorących udział w ataku na Iłowajsk.
Jak donoszą powstańcy, także miasto Jasynuwata znajduje się w pełni pod ich kontrolą, a próby ukraińskich ataków są skutecznie kontrowane przez ich baterie moździerzowe.
Mniej intensywne walki toczyły się także w Makiejewce, która poddawana jest ciężkiemu ostrzałowi artyleryjskiemu.
Przedstawiciele sił obrony Ługańskiej Republiki Ludowej poinformowali o zestrzeleniu dwóch śmigłowców MI-24 (rząd w Kijowie potwierdził stratę tylko jednego) oraz kolejnego samolotu SU-25 w trakcie walk pod Gieorgijewką, gdzie siły powstańcze przeszły do kontrataku. Ponadto zniszczono dwa czołgi, pięć transporterów opancerzonych i zabito lub raniono co najmniej 60 ukraińskich żołnierzy.
Ukraińcy okrążeni pod Ługańskiem są spychani w głąb miejscowości Nowoswietłowka, jednak wciąż kontrolują kluczową drogę do Krasnodonu. Tu także brak militarnych sukcesów „operacji antyterrorystycznej” kompensowany jest bombastycznymi oświadczeniami medialnymi o „walkach w centrum miasta”.
Na podst. rusvesna.su, novorossia.su










11 komentarzy