Noworosja: Czołgi DRL nad Morzem Azowskim

Ofensywa sił noworosyjskich, o której konsekwentnie informujemy od samego jej początku,przyniosła powstańcom pierwsze znaczące zwycięstwo. Według informacji potwierdzonych zarówno przez stronę noworosyjską i ukraińską, zdobyte zostało miasto Nowoazowsk nad Morzem Azowskim. Tym samym zabezpieczono długi odcinek granicy z Federacją Rosyjską, której łączna długość wynosi w tej chwili ok. 250km. Kontrolowane są trzy przejścia graniczne na południe od Krasnodonu: Marinowka, Uspenka i Nowoazowsk.

Siły Donieckiej Republiki Ludowej szykują się do natarcia na Mariupol. Noworosyjskie oddziały rozpoznawcze i dywersyjne od kilku dni obecne są na wschodnich rubieżach tego miasta. W związku z tym przedwczoraj w mieście wybuchła panika i ewakuowano wszystkie urzędy. Według informacji wywiadowczych, do Mariupola w pośpiechu przerzucane są oddziały które jeszcze 24 sierpnia brały udział w paradzie w Kijowie.

Na południe i południowy wschód od Doniecka można śmiało mówić o załamaniu się „operacji antyterrorystycznej”. Dzisiaj ruch oporu DRL poinformował, że ugrupowanie wojsk ukraińskich i Gwardii Narodowej jako całość na terytorium proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej już nie istnieje. W czasie kontrataku liczba zabitych, rannych i jeńców sił zbrojnych przekroczyła 750 osób. Siły ukraińskie są brane w okrążenie dzięki manewrowi oddziałów noworosyjskich. Powstańcy próbują stworzyć kolejny „kocioł” i okrążyć terytorium na południe od Doniecka. Jeśli plan się powiedzie, wezmą w okrążenie bataliony „Dniepr” i „Azow”. Bojownicy naciskają z dwóch stron: od Jelenowki i od Granitnogo.W przypadku powodzenia siły samoobrony spotkają się w mieście Wołnowacha. Przy tym w okrążeniu znajdzie się około tysiąca ukraińskich wojskowych. Na strategicznym kurhanie Saur-Mogiła znów powiewa flaga DRL. Przy granicy z Rosją ukraińskie wojska, które zostały zamknięte w Dużym Kotle „Amwrosijewskim” usiłują wybić się z niego na wschód chcąc połączyć siły z otoczoną w innym kotle częścimi 25 i 28 brygad zmechanizowanych. Obecnie trwają tam walki w celu udaremnienia tego manewru. Zaś same siły uwięzione w tym kotle atakowane są przez powstańców z kierunku zachodniego w okolicy miejscowości Iłowajsk i Kutelnikowo.

Tymczasem jak informuje portal Kresy.pl, piąty batalion obrony terytorialnej „Podkarpacie” w pełnym składzie (400 żołnierzy) i z całym uzbrojeniem zdezerterował ze strefy „operacji antyterrorystycznej” i przy pomocy sprzętu wojskowego udał się do domu. O sytuacji poinformował ukraiński kanał TSN. Żołnierzy zatrzymano pod miastem Znamienka w obwodzie kirowohradzkim. Na negocjacje z dezerterami przyjechał osobiście sam dowódca Wojsk Lądowych Ukrainy Anatolij Puszniakow oraz pierwszy zastępca prokuratora generalnego Nikołaj Gołomsza. Urzędnicy zażądali złożenia broni. Żołnierze upierali się, że oddadzą ją dopiero tam, gdzie ją otrzymali – czyli w domu. Ostatecznie zgodzili się pozostawić ciężkie uzbrojenie, ale broń strzelecką zachowali przy sobie. Żołnierze opowiadają, że „byli w piekle”. Twierdzą jednocześnie, że to nie dezercja. Udają się tylko na „rotację” i przegrupowanie bo walczyli już dwa miesiące. Po tym jak jednostka zostawiła ciężkie uzbrojenie – została puszczona w dalszą drogę.

Na podst. Rusvesna.su, Novorossia.su, AdNovum, Kresy.pl, inf. własnych

26.08

BwC-r_NCcAAwo8t.1409145001 BwGk9pVCQAALD3Y

8 komentarzy

Leave a Reply