W Sanie, stolicy Jemenu od wczoraj trwają walki pomiędzy armią a zajdyckimi powstańcami z ruchu Huti. Uzbrojeni powstańcy wkraczają do miasta od zachodu, według świadków od wczorajszego wieczora ostrzeliwany jest budynek państwowej telewizji. Mieszkańcy stolicy masowo opuszczają swoje domy.
Do eskalacji starć doszło po kilku tygodniach protestów antyrządowych podczas których do Hutich dołączyli liczni mieszkańcy kraju sprzeciwiający się nieudolności władz i podwyżkom cen paliw. Mimo odwołania rządu, nie udało się powołać nowego gabinetu w którym uwzględnieni zostaliby przedstawiciele ruchu. Nie spełniono także innego ważnego żądania protestujących – odejścia prezydenta. W ubiegłym tygodniu wojsko otwarło ogień do uczestników spokojnych jak dotąd manifestacji, zabijając i raniąc kilkadziesiąt osób. W starciach Hutich z siłami rządowymi i grupami salafickimi wspieranymi przez Arabię Saudyjską od wtorku zginęły 42 osoby.
(na podst. al-Akhbar)








