Ponad 70 tysięcy osób podpisało w ciągu 24 godzin petycję domagającą się powtórzenia referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Wlk. Brytanii. Wątpliwości wyrażone przez autorów petycji dotyczą sposobu liczenia głosów, przypadków fałszywych alarmów pożarowych w trakcie głosowania oraz upublicznionych w internecie nagrań z komisji wyborczych, na których widać karty do głosowania z zaznaczonym polem na „tak” (za niepodległością) leżące w stosach opisanych jako „nie”.
Zarówno rząd Wielkiej Brytanii jak i wspierający szkocki separatyzm premier Szkocji, Alex Salmond, uznali wynik głosowania. Ten ostatni niespodziewanie podał się do dymisji po przegranym referendum.
Na podst. International Business Times









2 komentarze