Ukraina: Koniec propagandy sukcesu

   Relacjonując walki toczone pod Iłowajskiem przez wojska Ukrainy z donbaskimi powstańcami, kijowskie ministerstwo obrony podawało dotąd, że poległo w nich „jedynie” 107 żołnierzy ukraińskich, a straty przeciwnika, czyli „regularnej armii rosyjskiej”, są trzykrotnie wyższe.

   Wersję ministerstwa zdementował Semen Semenczenko, dowódca batalionu ochotniczego „Donbas”. 26 września poinformował na konferencji prasowej, że w rzeczywistości pod Iłowajskiem zginęło ponad 1000 Ukraińców, przy czym na jednego zabitego żołnierza przypada czterech rannych. Jak wyliczył, tylko batalion „Donbas” stracił tam 45 ludzi, 128 zostało rannych, a 89 dalszych wzięto do niewoli. Tymczasem do niedawna kijowski ośrodek rządowy poddawał krytyce postawę regularnych oddziałów wojskowych za brak entuzjazmu do kontynuowania wojny i jednocześnie kierował pochwały pod adresem podporządkowanych MSW batalionów ochotniczych, przedstawiając je jako jedyną siłę gotową walczyć z wrogiem do upadłego.

   Ostatnio władze w Kijowie coraz widoczniej spuszczają z tonu. Minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow stwierdził, że straty pod Iłowajskiem są „o wiele większe, niż przyjęło się uważać w ukraińskim społeczeństwie”.

(Na podstawie kresy.pl opracował A.D.)

Ukraine's PM Yatsenyuk holds a new conference with NATO Secretary-General Fogh Rasmussen at the Alliance headquarters in Brussels

3 komentarze

Leave a Reply