Sądzony przez haski trybunał orzekający w sprawie zbrodni w byłej Jugosławii Radovan Karadzić, w latach 1992-96 prezydent Republiki Serbskiej rozpoczął dziś wygłaszanie mowy obrończej. Podkreślił, że w jego procesie prawdziwym oskarżonym jest cały naród serbski.
Prezydent nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów i podkreśla, że oskarżyciele nie są w stanie dowieść, że odpowiadał za działania noszące znamiona ludobójstwa i zbrodni wojennych. Prezydent przeprosił także za wszelkie sprzeczne z prawem działania sił zbrojnych i obywateli Republiki Serbskiej za które, jak sam stwierdził, ponosi moralną odpowiedzialność.
(na podst. BBC, PAP)









3 komentarze