Irak: Ponad podziałami przeciwko szczurom

Na wojowników takfiryckiego Państwa „Islamskiego” w czasie jego ofensywy w kierunku Bagdadu, w położonym nad rzeką Tygrys miastem Dhuluiya (70 km na północ od stolicy) czekała rzecz, jakiej nie mogli się spodziewać. Atakowanym sunnitom z plemienia al-Dżuburi przybyli na pomoc szyici z siostrzanego miasta Balad, położonego na przeciwległym brzegu rzeki; dostarczyli żywność, amunicję, pomagali rannym, a nawet wzięli udział walkach o miasto, które trwały od wtorku do czwartku. Agencja Reutera podała w piątek, powołując się na naocznych świadków, że Dhuluiya została w całości wyzwolona przez siły rządowe.

W punkcie ofensywy położonym dalej na północ, w mieście Rabia etnicznie arabscy sunnici walczą z samozwańczym kalifatem ramię w ramię z siłami kurdyjskimi. Podobne sojusze miały miejsce także w zachodnim Iraku, gdzie w walkach o miasta Hit i Haditha, zdominowane przez szyitów siły rządowe wspierały miejscowe plemiona sunnickie.

Społeczeństwa ludzkie mają zaskakującą zdolność jednoczenia się w obliczu zagrożenia. Wydaje się, że to nie tylko polska właściwość. Czy to początek zjednoczenia zwaśnionych grup wyznaniowych i etnosów irackich? Taką nadzieję ma Turki Khalaf Turki, sunnicki burmistrz Dhuluiyi: „Początkiem jedności w Iraku będzie Dhuluiya, która pragnie jedności, kiedy Państwo Islamskie pragnie podżegania [nas]”.

(na podst Reuters, oprac. S. C.)

iraq

Jeden komentarz

Leave a Reply