Co najmniej pięciu rosyjskich policjantów zginęło a kolejnych dwunastu zostało rannych w samobójczym zamachu przed salą koncertową w stolicy republiki, Groznym. Do eksplozji doszło podczas kontroli osób wchodzących na salę koncertową. Policjanci odizolowali od tłumu i próbowali obezwładnić podejrzanie zachowującego się mężczyznę, który wówczas zdetonował ukrytą przy sobie bombę. Na miejsce zamachu przyjechał prezydent Republiki Czeczeńskiej, Ramzan Kadyrow. Policjanci zostaną pośmiertnie odznaczeni za niedopuszczenie zamachowca do ludności cywilnej.
Według ministerstwa spraw wewnętrznych Federacji Rosyjskiej zamachowcem był dziewiętnastolatek, który pół roku temu uciekł z domu.
(Na podst. Interfax, RT)









2 komentarze