Pomimo trwania formalnego zawieszenia broni i rozpoczęcia tworzenia przez OBWE szerokiej na 30km „strefy zdemilitaryzowanej” pomiędzy siłami ukraińskimi i noworosyjskimi, nadal intensywne walki prowadzono na donieckim lotnisku. Jednocześnie trwał ostrzał artyleryjski dzielnic mieszkaniowych Doniecka. Pociski artyleryjskie spadły na dzielnicę Piotrowską oraz na miejscowość Krasnogorowka na zachód od Doniecka. Nie wiadomo o stratach wśród ludności cywilnej.
Walczący w rejonie donieckiego lotniska oddział „Motorola” wyparł z terenu jego zabudowań większość ukraińskiego wojska, w tym żołnierzy ukrywających się w jego podziemiach. Obecnie siepacze Kijowa broniący się w strefie lotniska zajmują pozycje tylko w jednym budynku i w pasie zadrzewień ciągnących się od lotniska w kierunku miejscowości Piaski. Oddziały zajmujące do tej pory donieckie lotnisko odpowiedzialne są za ostrzał cywilnych celów w mieście jak i również stosowanie taktyki „szwadronów śmierci” w celu terroryzowania ludności i eskalacji konfliktu w jego początkowej fazie.
(Na podst. RusVesna, AdNovum)









11 komentarzy