Noworosja: Spokojne wybory

Według sondażu przeprowadzonego wśród wyborców opuszczających lokale wyborcze, wybory szefa Donieckiej Republiki Ludowej wygrał Aleksander Zacharczenko. Zdobył on 81,37% głosów, – oświadczył szef Centralnej Komisji Wyborczej Roman Liagin.

Jego rywale deputowany do Rady Najwyższej republiki, weteran jednostki specjalnej Berkut Jurij Siwokonenko i wiceprzewodniczący parlamentu Noworosji Aleksander Kofman otrzymali odpowiednio 9% i 9,73% głosów.

Obecny szef Ługańskiej Republiki Ludowej Igor Płotnicki zdobył 63,8% głosów wyborców w wyborach po przeliczeniu 100% głosów – poinformował Centralna Komisja Wyborcza ŁRL.

Do Rady Narodowej republiki przedostanie się kierowany przez niego ruch „Pokój dla Ługańszczyny”, który zdobył 69,42% głosów (biorąc pod uwagę wyniki głosowania na terytorium ŁRL i w obozach dla uchodźców w Rosji) a także Ługańska Unia Gospodarcza. Frekwencja wyborcza wyniosła 68,71%.

Jak komentuje obecny na miejscu analityk Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, dr Mateusz Piskorski: Wybory w Doniecku i Ługańsku przebiegły w miarę spokojnie, obyło się bez spodziewanych prowokacji, choć doszło do kilku przypadków wymiany ognia między walczącymi stronami. Odwiedziwszy komisje wyborcze w kilku rejonach, mogę stwierdzić z całą odpowiedzialnością, że dla miejscowej ludności nowa formuła polityczna, jaką jest Doniecka Republika Ludowa, stanowi wielką nadzieję na stworzenie warunków stabilnego rozwoju, ale przede wszystkim na ucieczkę od oligarchicznego kapitalizmu funkcjonującego na Ukrainie od uzyskania przez nią niepodległości w 1991 roku. Patologie tego systemu, przyprawione od kilku miesięcy sosem skrajnego nacjonalizmu, nieakceptowalnego przez ludność Donbasu, doprowadziły do bankructwa Kijowa w oczach mieszkańców kolejnych regionów. W Nowoazowsku przed komisją wyborczą ustawiła się ponad godzinna kolejka. W Talmanowie rozmawiałem z miejscowymi wyborcami, którzy opowiadali o snajperach strzelających do ludności cywilnej okolicznych miasteczek. W Nowym Świecie dyrektorka miejscowej szkoły z optymizmem opowiadała mi, że na Donbas wracają ci, którzy uciekli stąd kilka miesięcy temu przed wojną. Rozmowy z mieszkańcami Donbasu przekonują z całą pewnością o jednym: przepaść dzieląca ich od kijowskich władz i wspierających je nacjonalistów jest tak wielka, że nie sposób już mówić o możliwości reaktywacji państwa ukraińskiego w jego dotychczasowej formule. A to oznacza, że mamy do czynienia z nową rzeczywistością, której żadnymi zaklęciami nie jesteśmy w stanie zmienić.

Wcześniej odsunięty z uwagi na swą bezkompromisowość przywódca powstańców, Igor Striełkow, komentował pomysł wyborów w Noworosji następująco: To jest fikcja. Fikcja stworzona przez spin-doktorów by rozkazywać poszczególnym ludziom. Tworzą piękny, fikcyjny obraz w miejsce rzeczywistości. Scenerię spokojnego życia i legitymizację tych których obsadzili w obu republikach, Zacharczenki, Płotnickiego i innych. Teraz konieczne są wybory by powiedzieć, że to ludzie ich wybrali. Nie tylko odwołałbym wyboru, ale także stworzył zjednoczony zarząd Noworosji z odpowiedzialnymi ludźmi na czele, z przewagą czynnika wojskowego nad cywilnym. To pozwoliłoby na maksymalne wykorzystanie potencjału, na stworzenie logistyki i rozprawienie się z gangami które nie słuchają nikogo, tylko pętają się przy granicach republik i nie angażują w walkę.

Na podst. mateuszpiskorski.blog.onet.pl, Głos Rosji

10629363_726164590771236_3476305052645576071_o

3 komentarze

Leave a Reply