Polska: Kraj 30-letnich dzidziusiów

   Według ustaleń unijnego Eurostatu w Polsce odsetek osób w wieku 25-34 lat, które wciąż mieszkają z rodzicami wynosi w Polsce 43,5%. Oznacza to, że rośnie, gdyż w 2005 r. wynosił około 36%.

   Najważniejszą przyczyną zjawiska nie jest bezrobocie, ponieważ dwie trzecie absolwentów studiów mieszkających z rodzicami ma pracę. W większym stopniu u jego podłoża tkwią w naszym kraju niskie wynagrodzenia oraz wysokie ceny mieszkań i koszty ich wynajmu. Przykładowo w Krakowie średnia wysokość stawki najmu mieszkania jest obecnie wyższa niż w Berlinie i Wiedniu. Tymczasem większość absolwentów, o ile znajdzie zatrudnienie po ukończeniu studiów, zarabia w pierwszej pracy około 1.600 zł na rękę.

   Dla kontrastu, problem głodu mieszkaniowego potrafiły rozwiązać „socjalistyczne” państwa skandynawskie. W Szwecji, Norwegii oraz Finlandii utrzymuje się niski odsetek osób w przedziale wiekowym 25-34 lat mieszkających nadal z rodzicami, najniższy zaś jest w Danii, gdzie wynosi 1,4%. W tym ostatnim kraju jedną piątą mieszkań budują organizacje typu non-profit. Ich najemcy pokrywają tylko 2% kosztów budowy w ramach czynszu.

Źródło: forsal.pl

Komentarz Redakcji: Niska dostępność mieszkań, opóźniająca – niekiedy w nieskończoność – moment założenia rodziny, to jeden z czynników sprzyjających drastycznemu załamaniu przyrostu naturalnego w Polsce. „Niewidzialna ręka rynku” dziwnym trafem wcale nie rozwiązuje tego problemu. Jeżeli państwo nie podejmie się dostarczania tańszych mieszkań lub nie wymusi obniżki cen ich sprzedaży i najmu, Polacy będą wymierać coraz szybciej. (A.D.)

 0003NT487EG5A2H6-C116

16 komentarzy

Leave a Reply